środa, 18 lipca 2012

DIY - Depilacja pastą cukrową

Dzisiejszy post będzie o naturalnej depilacji pastą cukrową. Trafiłam na wątek kosmetyczny na wizażu i przeczytałam o tym "cudzie natury". Po czym zabrałam się za samodzielne wykonanie pasty. Można oczywiście kupić gotową, ale po co? Skoro łatwo, szybko, tanio i naturalnie można wykonać własną.
Przeczytacie o tym, jak wykonać pastę i o metodach depilacji.

http://blog.medyczne-fbi.pl/




Z racji mojej karnacji, a także tego, że do tej pory goliłam włoski, te odrastające były mocne i ciemne. Z woskiem miałam przykre doświadczenia, jeśli chodzi o późniejsze czyszczenie łazienki - jakimś cudem udawało mi się uciapać umywalkę, szafkę i pralkę... Depilatora na razie nie posiadam, ale zamierzam zakupić. Dlaczego? O tym później. Pasta cukrowa w moim przypadku to strzał w 10.

Jak wykonać pastę cukrową?

Składniki i potrzebne sprzęty:

  • szklanka cukru
  • 1/3 szklanki soku z cytryny
  • rondelek
  • łyżka
  • słoiczek lub inny pojemnik odporny na wysoką temperaturę


Większość z was ma pewnie te 2 składniki w domu, więc od razu można przystąpić do działania.

Sposób przygotowania: 

1. Cukier wsypujemy do rondelka i zalewamy sokiem z cytryny. Cukier powinien całkowicie nasiąknąć sokiem. Jeśli tak się nie stało, możemy dolać łyżeczkę wody.


2. Gotujemy to na małym ogniu cały czas mieszając, żeby nie dopuścić do przypalenia.

http://www.ekorodzice.pl
 3. Cukier powinien się rozpuścić i powstanie ciecz przypominająca syrop. Kiedy pojawi się piana można zestawić rondelek i rozmieszać do momentu jej zniknięcia, po czym ponownie wstawić na ogień.
http://www.ekorodzice.pl
4. Należy mieszać cały czas do momentu, kiedy pasta przybierze barwę bursztynu (tak jak na załączonym powyżej obrazku).

5. Pastę przelewamy do naczynia i szybko myjemy rondelek gorącą wodą - wszystko się roztapia i samo odchodzi od powierzchni.
http://prettyxs.blogspot.com/

6. Pozostaje nam tylko czekać, aż pasta wystygnie. Moja w temp. pokojowej była bardzo twarda! Uderzenia łyżeczką powodowały tylko lekkie ślady.

Jak używać pasty?

Przede wszystkim trzeba ją jakoś wydobyć ;) Umieszczamy pojemnik w łaźni wodnej i czekamy aż pasta zacznie się robić ciągliwa. Łyżką nabieramy potrzebną ilość i... no właśnie są różne metody

Metoda pierwsza

Od tej metody zaczęłam depilację łydek. (obrazek powiększy się po kliknięciu)

http://www.helfy.pl/
Pewnie to kwestia wprawy, ale po 2-3 zerwaniach masa robiła się bardzo ciągliwa i cała się nią pokleiłam. W dodatku zauważyłam na nogach siniaki i mikro naczynka. Dlatego też zamierzam zakupić depilator. Mam chyba na to zbyt wrażliwe łydki. Po wosku miałam to samo...

Metoda druga

Tą metodą wydepilowałam z powodzeniem pachy. Nie powiem, żeby to był przyjemny zabieg, ale dla efektu warto było się poświęcić. Śmiem twierdzić, że włoski pod pachami to najmocniejsze włosy na całym moim ciele. Urządziłam je tak maszynką do golenia. Z resztą po goleniu i tak było widać czarne kropki, a po kilkunastu godzinach włoski zaczynały odrastać. Teraz już 3 dobę cieszę się idealnie gładką skórą bez podrażnień :)

Porcję bursztynku (tak pieszczotliwie nazywam pastę. o ile w ogóle narzędzie tortur można pieszczotliwie nazywać...) rozciągam w dłoniach formując placek. Można też ulepić kulkę i kciukiem rozprowadzić pastę na skórze.
http://domurody.thau.pl

Pastę dociskamy do włosków i skóry po czym przykładamy pasek materiału i zrywamy szybkim ruchem. Dzięki temu pasta pozostaje na materiale i nic się nigdzie nie klei.
Oczywiście bardziej wprawione osoby mogą nie używać pasków materiału i zrywać po prostu warstwę pasty (co przypomina metodę pierwszą, ale nią nie jest! W metodzie pierwszej przed nałożeniem pasty na skórę wyrabiamy ją w dłoniach do zmiany konsystencji i barwy. W metodzie trzeciej zrywamy kleistego bursztynka).

Dobre rady

Przed depilacją:
  • musimy zapuścić włoski do długości 4-5mm. Wtedy mamy pewność, że pasta wszystkie je usunie
  • dzień wcześniej możemy wykonać peeling, co spowoduje, że pasta lepiej będzie przylegać do włosków przy samej skórze
  • skórę możemy posypać talkiem i wmasować. To zabezpieczy ją przed ewentualną ewakuacją naskórka razem z pastą
Po depilacji:
  • skórę można dokładnie umyć w ciepłej wodzie bez mydła, następnie spłukać chłodną wodą, aby domknąć naczynka
  • wmasować krem/maść na podrażnienia np. Alantan
  • przez najbliższe kilka godzin nie podrażniać skóry - nosić nieprzylegające ubrania, nie używać zapachowych żeli, balsamów lub dezodorantów
  • wmasować w skórę oliwkę lub olej jadalny (np. lniany, kukurydziany lub słonecznikowy. od biedy Kujawski też się sprawdzi)
___________________________________________________________________________________

No, to chyba tyle, jeśli chodzi o depilację pastą cukrową. Jeśli macie jakieś pytania, to piszcie w komentarzach.

Pozdrawiam

11 komentarzy:

  1. Kiedyś byłam na takim zabiegu w salonie i polecam, wosk się do tego nie umywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak z ciekawości, ile zapłaciłaś?

      Usuń
  2. Ja również czytałam o tej metodzie więc pomyślałam "dlaczego nie spróbować". Wczorajsza próba była... nieudana. Prawdopodobnie cukier się spalił i wszystko było twarde i nie chciało się zmiękczyć w żaden sposób tylko i wyłącznie pod wodą (kiedy myłam wszystko).
    Dzisiejsza próba...nie wiem czy udana. Pasta wyszła inna bo robiłam wszystko w mniejszych ilościach więc można powiedzieć, że jakoś wyszło. Nakładałam drewnianym patyczkiem i odrywałam z materiałem. Rezultat? Noga dalej owłosiona. Wybroczyny na skórze, fioletowe siniaki. Wiele czerwonych kropek (mimo odrywania "z włosem") Nie dałam rady z drugą nogą.
    Chciała zapytać jakim sposobem można zrobić to z tą kulką? Za nic nie mogłam tego uformować. Pasta tak niewyobrażalnie kleiła się do rąk, że nawet nie można było w palcach nic zrobić. Chcę spróbować z kulką, ale nie wiem jak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasta się kleiła do rąk pewnie dlatego, że była zbyt ciekła. Musi być tylko lekko miękka, tak żeby dało się ją rozciągać. I, co ważne, lepiej przeprowadzać depilację w chłodnym pomieszczeniu. Im cieplej, tym pasta szybciej staje się lejąca i klejąca.

      Usuń
  3. Owszem była taka trochę ciekła ale jak tężała to wydawała się inna potem znowu kleiła się jak nie wiem co. Chyba spróbuje zrobić to z tą kulką ale jutro. Przyznam że trochę się boje jak widzę te siniaki na nogach teraz. Niby skóra jest gładka tam gdzie trochę włosa odeszło ale nie wiem. Poza tym nie wszystkie włoski odrywały się z cebulkami. Specjalnie się przyglądałam. Wydawało mi się jakby się urywały albo całe ale bez cebulek albo w połowie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś próbowałam tego wizażowego cuda:) Nie wyszło... poparzyłam się nie na żarty, a włoski jak były tak zostały chociaż nie mam jakiegoś trudnego do zwalczenia owłosienia na nogach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jan niestety poległam na etapie przygotowania :P Pierwszą pastę spaliłam - była całkiem skrystalizowana, ciemnobrązowa i twarda jak landrynka. Druga z kolei kleiła się do wszystkiego, była ciągnąca i nie dało rady jej przełożyć do innego pojemniczka :/ Chyba potrzebuję osobistego trenera gotowania pasty :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszesz, że zabieg nieprzyjemny, ale to tylko dyskomfort, czy rzeczywiście ból?
    Ciągnie mnie do tej metody depilacji, ale nie jestem pewna jak to zniosę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niestety, ta depilacja boli, jak każda inna. Z tą różnicą, że to jest ból na raz. 1 sekunda i po sprawie. Mam porównanie z depilatorem. Depilacja pastą cukrową jest o niebo delikatniejsza ;)

      Usuń
  7. Właśnie zakupiłam gotową pastę na allegro. Na początku byłam bardzo zawiedziona, bo kleiła się do wszystkiego. Ale spróbowałam z materiałem i efekt jest świetny. Użyłam mokrych chusteczek dada z Biedronki. Najpierw zmoczyłam ręce w zimnej wodzie, żeby się nie przykleiły do pasty, potem utoczyłam kulkę i rozklepałam na nodze. Przyłożyłam chusteczkę na nodze z pastą i przyklepałam. Potem szybkim ruchem oderwałam pod włos. Zostają pojedyncze włosy, ale taką pastę na chusteczce można stosować kilka razy i poprawić. Przed depilacją spryskałam nogi specyfikiem, który ma za zadanie oczyścić skórę (dostałam go razem z pastą). Wydaje mi się, że sprawia też, że pasta mniej klei się do skóry a bardziej do włosów. Może sama woda też by zadzialala. Zobaczymy ile czasu moje nogi będą gładkie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zakupiłam gotową pastę na allegro. Na początku byłam bardzo zawiedziona, bo kleiła się do wszystkiego. Ale spróbowałam z materiałem i efekt jest świetny. Użyłam mokrych chusteczek dada z Biedronki. Najpierw zmoczyłam ręce w zimnej wodzie, żeby się nie przykleiły do pasty, potem utoczyłam kulkę i rozklepałam na nodze. Przyłożyłam chusteczkę na nodze z pastą i przyklepałam. Potem szybkim ruchem oderwałam pod włos. Zostają pojedyncze włosy, ale taką pastę na chusteczce można stosować kilka razy i poprawić. Przed depilacją spryskałam nogi specyfikiem, który ma za zadanie oczyścić skórę (dostałam go razem z pastą). Wydaje mi się, że sprawia też, że pasta mniej klei się do skóry a bardziej do włosów. Może sama woda też by zadzialala. Zobaczymy ile czasu moje nogi będą gładkie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...