niedziela, 26 sierpnia 2012

DIY - Owocowo-miodowa maska do włosów

Maska powstała szybko. Kilka dni temu zrobiłam sobie maseczkę z miąższu brzoskwini na twarz, więc został mi sok do wykorzystania. I na bazie tego soku wykonałam odżywkę:
- 1/4 szklanki soku z brzoskwini
- 1/4 soku z aloesu
- łycha miodu
- trochę sody oczyszczonej
- 1/4 szklanki oleju rzepakowego nierafinowanego
- końcówka odżywki Garnier Avokado i Karite (nie przepadam za nią. nic nie robi z włosami. poza tym jest testowana na zwierzętach. ale ma emulgatory, więc dzięki niej wszystko się ładnie połączyło)

Et voila:





Kolor, jak widać, jest brzoskwiniowy, a konsystencja płynna. Maska pachniała prześlicznie - miodowo-aloesowo-brzoskwiniowo. Siedziała sobie na włosach pod folią jakąś godzinkę. Po zmyciu nie musiałam nawet używać szamponu, bo nic się nie kleiło i nie tłuściło. Włosy były dociążone i błyszczące, ale zdecydowanie gorzej się kręciły. Ale ten zapach! No cudo :)
Niestety, tam gdzie maseczka dotknęła skóry głowy wylazło mi jakieś podrażnienie i musiałam ratować się Alantanem. Co nie zmienia faktu, że włosy się z nią polubiły.

7 komentarzy:

  1. chyba się na coś podobnego skuszę, jednak nie wiem czy moje włosy polubią się z takim czymś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) zwłaszcza, że wykonanie tego jest banalnie proste i nie zabiera dużo czasu

      Usuń
  2. Zmierzyłaś jej pH? Mimo sody mogła być zdrowo kwaśna :)
    Wyobrażam sobie zapach i blask moich włosów po niej :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mierzyłam, mierzyłam (pH około 5-5,5):) Tyle soków to prawdziwa bomba kwasowa

      Usuń
  3. oo zaciekawiłaś mnie tym,pewnie spróbuje;d

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...