wtorek, 18 września 2012

Cudze chwalicie, swego nie znacie...

Przyciemniająca i wzmacniająca maska do włosów

Z powodu anginy siedzę w domu i szukam sobie zajęcia. Dzisiaj postanowiłam pobawić się polskimi ziołami i przyrządzić je w taki sam sposób, w jaki robi się to z ziołami indyjskimi. Jesteście ciekawi efektu?




Składniki:

- liść pokrzywywpływa na poprawę ukrwienia skóry głowy i wzmacnia cebulki włosów, reguluje również pracę gruczołów łojowych skóry głowy przy nadmiernym przetłuszczaniu. Zmniejsza tworzenie się łupieżu, działa ściągająco, tonizująco, wzmacniająco i przeciwzapalnie. Roślina wzmacnia i pogłębia nieco kolor ciemnych pasm, dodając im blasku
- kora dębu - działanie ściągające, przyciemniające, przeciwzapalne, antyseptyczne, zmniejsza przetłuszczanie
- lekka, bezsilikonowa maska do włosów - dla nadania lepszej konsystencji

Sposób wykonania:

  1. 2 łyżki liści pokrzywy i 2 łyżki kory dębu zmielić na puder. Przesiać przez sito do miseczki


  1. Dodać do ziół trochę wrzątku, aby powstała masa o konsystencji budyniu. Parzyć pod przykryciem kilka minut
  2. Do masy dodać łyżkę ulubionej maski (ja dodałam BingoSpa shea i 5 alg)


  1. Nałożyć na wcześniej umyte i osuszone włosy oraz skórę głowy. Delikatnie wmasować
  2. Trzymać pod folią i ręcznikiem około godziny
  3. Spłukać obficie wodą

Efekt: 

Włosy mega błyszczą, mają głębszy i nieco chłodniejszy kolor. Są miękkie, chociaż bałam się sztywności i przesuszenia. Skóra głowy jest uspokojona. Jestem bardzo zadowolona z eksperymentu


w świetle dziennym. trochę daleko od okna (jeszcze wilgotne + wtarty Jantar w zakola)

Minusy zabiegu:

- długi czas przygotowania i trzymania na głowie
- tępa konsystencja masy przez co udało mi się zabrudzić połowę łazienki (pewnie gdybym dodała więcej odżywki, paćkę byłoby łatwiej rozprowadzić)



- nie udało mi się wszystkiego wypłukać i proszek pozostał we włosach (ale to może być z mojej winy. włosy zawsze myję prawie zimną wodą, a z powodu anginy i zapalenia zatok nie chciałam za długo mrozić głowy)

Jednak dla takiego efektu - warto! Niejednokrotnie jeszcze wypróbuję tę i inne ziołowe mieszanki.

Jeśli i wy wypróbujecie tego sposobu na ziołowe maski i będziecie to relacjonować to, proszę, napiszcie gdzieś (nawet małym druczkiem), że to mój autorski pomysł i podajcie link do mojego bloga. Będę wdzięczna, jeśli powiadomicie mnie o swojej blogowej relacji :))

36 komentarzy:

  1. Oczywiście ze wypróbuję! mam w domu pełno ziół i póki co robiłam z nich herbatę lub płukanki.
    A do masek sklepowych dodawałam tylko ekstrakty ziołowo-owocowe. Myślę że działanie samych ziół może być. trochę słabsze ale nie omieszkam wypróbować.

    p.s. Ja zawsze gdy próbuję nowy przepis przeczytany u kogoś na blogu podaje źródło, wiec bez obaw :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. super pomysł ! ;)) chyba będę musiała przetestować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testuj, testuj :) Jestem ciekawa, czy u innych sprawdzi się to tak samo dobrze, jak u mnie :)

      Usuń
  3. A gdzie zakupiłaś zioła jeśli można wiedzieć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie zielarskim. Kosztują do 5 zł za paczkę, a są bardzo wydajne i, co najważniejsze, wielofunkcyjne :)

      Usuń
    2. Muszę zobaczyć :) U mnie sklep zielarski bardzo się ceni... Za olejek rycynowy żądają 12 zł ;p

      Usuń
  4. Pięknie błyszczą! Ja niestety tej maski nie wypróbuję, bo mam za jasne włosy i bałabym się zmiany koloru.
    Wracaj do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz spróbować z kwiatem nagietka i rumianku z dodatkiem miodu :)

      Usuń
    2. Albo lipa, poza tym niebieskie/fioletowe kwiaty maja szansę minimalnie ochłodzic odcien: bławatek, lawenda, malwa

      Usuń
    3. Dokładnie :) Kolejna moja maska będzie właśnie z bławatkiem i malwą, bo się w nie zaopatrzyłam niedawno

      Usuń
    4. ojej dziewczyny, skąd Wy to wszystko wiecie! :)

      Usuń
    5. Właśnie miałam na myśli wykombinować coś na linii rumianek-cytryna-kwiat lipy:) Jak tylko wypróbuję na pewno dam odnośnik do Twojej notki:) Zostałaś wyróżniona na moim blogu.

      Usuń
  5. Tez wyprobuje :), ziola te znam z plukanek i tez nie szkodza moim wlosom nawet same.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie poczytam o efektach na Twoich pięknych włosach :)

      Usuń
  6. nie przepadam takimi miksturami;D
    wole gotowe produkty!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja urodzona wiedźma jestem, uwielbiam mieszać ;)

      Usuń
  7. Mam w domu zarówno pokrzywę jak i korę dębu, na pewno więc wypróbuję Twój przepis
    Już widzę minę mojego chłopaka jak uwalę całą wannę tą papką ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście byłam sama w domu i miałam czas, żeby doprowadzić łazienkę do stanu używalności. A uwierz, że wszystko wyglądało jak umywalka... Nie wiem, jak to zrobiłam

      Usuń
  8. a widzisz, ja dzisiaj z nudy zrobiłam maskę jogurtową do włosów ;)
    fajny miałaś pomysł ;) mam pokrzywę w domu, ale myślałam raczej o tym, żeby zrobić z niej płukankę. tępa konsystencja jest straszna, miałam tak jak za pierwszym razem używałam Shikakai, muszę jakoś zmodyfikować sposób jego przyrządzania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym tygodniu kupię jakieś indyjskie pudry, więc daj znać, jak znajdziesz na nie jakiś sposób

      Usuń
  9. Hej zostałaś wyróżniona u mnie na blogu :) Zapraszam http://ecopiekno.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja łazienka tak wygląda po glince :)
    Bardzo się cieszę, że do Ciebie trafiłam, piszesz świetne rzeczy, obserwuję i lecę czytać te wszystkie cudności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A za pomocą czego mielisz zioła? Myslisz ze da sie w blenderze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w domu stary, 25 letni (jak nie więcej) młynek do kawy i jeszcze daje radę z mieleniem. Możesz spróbować w blenderze, ale nie daję gwarancji, czy się zmieli.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  12. Drogi fellogenie, mam przy sobie: koszyczek nagietka, miętę pieprzową, fiołka trójbarwnego, przywrotnika, rumianek i lipę. Byłabym bardzo wdzięczna gdybyś mi doradziła co wybrać do maseczki dla włosów przetłuszczających się, kolorystycznie podobnych do Twoich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymałabym się na początku maski z pojedynczych ziół, nie mieszanek, żeby móc ocenić, co najlepiej i w jaki sposób działa. ewentualnie możesz zmieszać ze sobą 2 rodzaje ziół.

      spróbuj z bratkiem. jest polecany przy łojotokowej skórze (pijesz go? wewnętrznie jest w stanie więcej zdziałać). dodatkowo ma działanie antybakteryjne i łagodzące, może przyczynić się do pogłębienia koloru włosów

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Przymierzałam się do picia bratka gdy nagle pogorszył się stan mojej cery, jednakże nigdy do tego nie doszło - wyleczył mnie Pan dermatolog i zioła na oczyszczenie popadły w niepamięć. Odkopałam je dopiero po Twoim poście, który faktycznie inspiruje do działania :)

      Usuń
  13. Gdybym nie była blondynką napewno bym spróbowała. Fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem blondynką, i w sposób naturalny chciałabym lekko przyciemnić włosy, myślisz ze ta maska będzie dobrym pomysłem ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokrzywę zastąpiłabym bławatkiem. możesz dodać również szałwię :)

      Usuń
  15. uwielbiam tą metodę, likwiduję nią rudawe wykwity i przez to nie muszę farbować włosów aż tak często :) nie mam jedynie młynka, więc wrzucam zaparzoną masę do blendera. gdy tylko wrócę do domu muszę zaopiekować się maminym młynkiem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...