piątek, 28 września 2012

Wieści z frontu

Jestem po pierwszych mini-testach:

  • Olej kokosowy Parachute sprawił, że pachniałam przez całą noc jak Malibu.
  • Kalpi Tone pachnie (śmierdzi?) jak typowe indyjskie przyprawy. Przez cały dzisiejszy dzień czułam się jakbym była wykąpana w Dahl.
  • Maść antyseptyczna Boroline przez jedną noc złagodziła wszystkie stany zapalne na twarzy.
  • Olej Parachute świetnie sobie poradził z suchą skórą twarzy.
  • Włosy farbuję jutro, ponieważ wczoraj nigdzie w domu nie mogłam znaleźć jednorazowych rękawiczek.


Jutro notka o farbowaniu :) Już nie mogę się doczekać!

6 komentarzy:

  1. to chce tę maść na stany zapalne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę ją intensywnie testować w różnych sytuacjach - zobaczymy jak sobie poradzi ;)

      Usuń
  2. muszę wreszcie ruszyć się i zainwestować w olej kokosowy :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ogromnie ciekawa efektów farbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To miłe pachnieć jak malibu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...