poniedziałek, 29 października 2012

Amla - odżywka do włosów i skóry

O Amli przeczytałam wiele dobrego i przy okazji zakupów w rani-art.pl postanowiłam wrzucić ją do koszyka.


Czym jest Amla?

Amla, (Emblica officinalis) jest nazywana również indyjskim agrestem. Jest krzewem rosnącym w Indiach. Ma jadalne owoce. Stosowana jest w medycynie ajurwedyjskiej, gdzie panuje pogląd, że jest ona najlepszym ziołem odmładzającym oraz przeciw starzeniu się. W chińskiej tradycyjnej terapii jest stosowany do leczenia zapalenia gardła. Wspomniana amla dojrzewa jesienią. W smaku jest kwaśna i gorzka.
Z powodu na wysoką zawartość tanin, amla stosowana jest w mieszankach farbujących włosy. Pielęgnuje i wzmacnia włosy, cebulki włosów oraz skórę głowy, zapobiega wypadaniu, rozdwajaniu końcówek. Amla działa przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo. Po zastosowaniu nadaje włosom blasku i gęstości, ściąga i wysusza je. 
Owoce tego krzewu są cierpkie w smaku, ale bogate w witaminę C jak również w składniki działające antyoksydacyjnie. Ma działanie moczopędne, przeczyszczające. Suszone zaś owoce stosowane są na biegunkę oraz w tamowaniu krwotoków. Produkt wpływa pozytywnie na układ trawienny, mózg oraz serce.
Wpływa na produkcję kolagenu
Naturalnie rozświetla skórę, skuteczny przeciw piegom oraz plamom na skórze. Działa pomocniczo w chorobach skóry, przeciwzmarszczkowo. Jest silnym antyutleniaczem. (źródło)


Do zakupu zachęcił mnie opis na stronie sklepu:

Amla znana jest ze swoich właściwości odżywczych i wzmacniających włosy. Od wieków stosowana w tradycyjnych kuracjach na porost włosów i pogłębianie koloru. Zapobiega przedwczesnemu siwieniu, wzmacnia kolor, delikatnie w naturalny sposób przyciemnia włosy. Nadaje im blasku i zwiększa objętość. Polecana również do włosów przetłuszczających się. Usuwa łupież i zapobiega jego nawrotom. Zapobiega wypadaniu włosów odżywiając je od cebulek, aż po same końce (źródło)

Porost włosów? Pogłębienie koloru? To coś dla mnie!

WŁOSY:

Pudru użyłam raz solo, wymieszanego z wodą i kilka razy dodając rozrobiony proszek do maski Bingo Spa z kaszmirem i kolagenem (którą swoją drogą ubóstwiam).


Działanie:

Solo maseczka zupełnie się nie sprawdziła. Tak splątanych włosów nie miałach chyba nigdy :( Pogłębienia koloru też nie zauważyłam, ale czego oczekiwać po jednym razie?
Rozrobiony proszek dodałam również kilkukrotnie do maski i tutaj faktycznie zauważyłam różnicę. Włosy lepiej błyszczały. Nie jestem pewna, czy maseczka pomogła w poroście włosów, niemniej ostatnio zauważyłam kolejny wysyp babyhair. Ale sądzę, że na to wpływ miało więcej czynników.

TWARZ:

Nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała tej maseczki również na twarz ;) Rozmieszałam z wodą i dżemikiem posmarowałam skórę. Kiedy zarobiłam maseczkę po raz pierwszy w planach miałam ją trzymać 10 min. Ale… zapomniałam, że mam cos na twarzy i w efekcie siedziałam prawie godzinę. To pewnie przez to, że maseczka nawet kiedy zaschnie nie ściąga skóry. Po zmyciu zobaczyłam twarz  pokrytą czerwonymi plamami, które nie chciały zejść przez kolejne kilka godzin. Mimo plam skóra nie piekła, była gładka, a pory zwężone i oczyszczone. Cudo.
Za drugim razem byłam znacznie bardziej ostrożna, dzięki czemu po zmyciu moja skóra nie przybrała barwy czerwonej. Efekt jak po przednio: skóra gładka, sprężysta, pory domknięte…

przy okazji możecie zaobserwować moje bejbi-odstawacze 

Czy kupię ponownie?

Nie wiem.  Zostało mi jeszcze 30 gram do użytku namordkowego. Z chęcią przetestuję inne indyjskie zioła, więc na razie zadowolę się tym, co mam.

6 komentarzy:

  1. Z chęcią wypróbowałabym tę maseczkę :D Na twarz czy też raczej jako dodatek do maski sklepowej (do włosów).

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jakim dżemem mieszałaś amlę? Nie doczytałam czegoś, czy jak?
    Ja robię tą maseczkę z wodą i odrobiną olejku, i zasycha mi na twarzy w popękaną skorupę. Ale bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, maseczkę nazwałam dżemikiem, bo przypomina mi go zapachem i konsystencją ;)

      Usuń
  3. Moze kiedys wyprobuje, obecnie mnie az tak bardzo nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepadam za produktami w proszku :(
    a zdjęcie słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...