niedziela, 28 października 2012

Recenzja odżywki Alberto Balsam

Alberto Balsam 
Ziołowa odżywka do włosów
z ekstraktem z malin



Co nam obiecuje producent?


Skład i analiza

Skład: Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Panthenol, Juniperus Communis Fruit Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Cyclopentasiloxane, Stearalkonium Chloride, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cyclohexasiloxane, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Citric Acid, Disodium EDTA, Benzopheone-4, Glycerin, Propylene Glycol, Ethoxydiglycol, Glucose, Butylene Glycol, Lactacic Acid, Bisabolol, Isostearamidopropyl Ethyldimonium Ethosulfate, PEG-9, Methylchloroisothiazolione, Methylisothiazolione, Parfum (Frangrance), Hexyl Cinnamal, Bezyl Benzoate, Linalool, Butylphenyl, Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Cl 17200 (Red 33), Cl 18050.

Analiza: W skrócie: Początek stanowi natłuszczający emolient, łagodzący i wzmacniający pantenol i, uwaga uwaga, bo bardzo wysoko w składzie, ekstrakt z owoców jałowca reguluje działanie gruczołów łojowych, a ekstrakt z rumianku działa łagodząco na skórę. Silikony z grupy tych odparowujących, łatwo zmywalnych. Antystatyku obecnego w tym produkcie jest nie więcej niż 3%, dzięki czemu możemy się domyślić, jak dużo jest pozostałych składników. Wpływ na włosy będzie miała też kolejna substancja, która ułatwi rozczesywanie. Dalej emolient, nawilżające gliceryna oraz glikol propylenowy (który działa tutaj bardziej jako rozpuszczalnik), glukoza, glikol butylenowy, kwas mlekowy, oraz substancja antyseptyczna i łagodząca - bisabolol Pojawia się także filtr UV, nie znamy jednak jego mocy ochronnej.


Opakowanie, konsystencja, zapach, wydajność, dostępność i cena

Odżywka zawarta jest w dużej (0,4 l) butelce z półprzezroczystego plastiku, dzięki czemu widzimy, ile produktu pozostało w opakowaniu. Niestety, ciężko wydobyć produkt z butelki, trzeba ją potrząsać. Wylot butelki jest dosyć spory, więc często wylewało mi się za dużo.
Wydajność, mimo konsystencji, jest dobra.
Odżywka jest dosyć rzadka, ale nie spływa z włosów. Zapach jest bardzo ładny, ale nie przypomina maliny.
Produkt możemy kupić w Tesco za około 6 zł.

Działanie

Odżywki używałam kilkakrotnie jako d/s, ale znacznie lepiej sprawdzała się jako b/s.
Jako odżywka do spłukiwania nie robiła efektu wow, ale włosy były po niej miękkie, nawilżone i niesplątane.  Produkt jest dosyć lekki, więc świetnie nadaje się jako odżywka bez spłukiwania. Nie przetłuszcza włosów i nie obciąża, mimo że nakładałam jej dosyć sporo.
Niestety, na co nie zwróciłam uwagi przy kupnie, produkt jest "wytworem" koncernu Unilever Brand, który testuje na zwierzętach. To zdecydowanie zniechęca mnie do ponownego zakupu odżywki. Myślę jednak, że w przypadku, gdy nie znajdę dla niej zastępstwa, kupię inną wersję zapachową.

UWAGA: PRODUKT TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH

18 komentarzy:

  1. A szkoda... staram się za wszelką cenę unikać produktów testowanych na zwierzętach :/
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się zapowiada. Przyznam szczerze, że miałam napisać, że niestety testowany na zwierzętach, ale okazuje się, że i Garnier testuje na zwierzętach niestety, a używam tych kosmetyków :|

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa ta odżywka :) mogłabyś napisać gdzie mieszkasz? bo zastanawiam się czy te odżywki dostępne są tylko w tesco w większych miastach czy w tych mniejszych też.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę odżywkę kupiłam w Tesco extra w Bydgoszczy. Nie sprawdzałam, czy są w tych mniejszych

      Usuń
    2. W Tesco w Rzeszowie też jest :)

      Usuń
  5. A ja mimo wszystko skuszę się na nią choćby do stosowania jako b/s :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie widziałam tej odżywki:> muszę poszperać w moim tesco. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że o niej nie słyszałam, ale jako, że szukam czegoś co by się nadawało jako odżywka b/s to może się skuszę, jak gdzieś spotkam ;) Tylko szkoda, że testują na zwierzętach ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ją widziałam też w takich drogeriach typu no name. Ale testowanie na zwierzętach skutecznie mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skąd wiesz, że antystatyku jest 3%? :)

    ładna ta odżywka, miałam je w rękach ale primo - i tak mam za duże zbiory; secundo - zakleili mi pół składu naklejkami, odechciało mi się ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jakiejś mądrej stronie z dokładnymi analizami wyczytałam, że dopuszczalne stężenie tego składnika to max. 3% :)
      Zaraz poszukam linka. Mam nadzieję, że znajdę, bo od jakiegoś czasu analizuję prawie bez żadnych pomocy.

      Usuń
    2. "Jego maksymalne dopuszczalne stężenie w gotowym produkcie to 3% w przeliczeniu na chlorek benzalkonium w produktach spłukiwanych do włosów (skóry głowy)"

      http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/stearalkonium_chloride,1052

      Usuń
  10. Szkoda że jest testowana na zwierzętach, ja nigdy nie kupuję takich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam ją ostatnio w Tesco i kusiło mnie, żeby kupić, jednak (podobnie jak pisał ktoś wyżej) butelki miały zaklejony skład polską naklejką. W najbliższym czasie ją kupię, rewelacyjnie pachniała :D

    OdpowiedzUsuń
  12. I co ja mam teraz zrobić?! Odżywka o zapachu borówek okazała się mistrzostwem! Nidby nie miałam jeszcze tak dobrze działając ego produktu! Ale testowanie na zwierzętach... :( Chyba trzeba szukać czegoś innego :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...