poniedziałek, 29 października 2012

Wyrzućcie kremy, stosujcie wazelinę!

Myjcie twarz mydłem!

http://metromsn.gazeta.pl/Lifestyle/1,126513,12597136,Wyrzuccie_kremy__stosujcie_wazeline___mowi_dermatolog.html

A tak na poważnie: Uważajcie, drogie panie, do jakich dermatologów (i nie tylko) chodzicie.
Artykuł potraktowałam jako dobry żart. Chyba jednak wolę moje żele micelarne i, kremy, olejki i inne cuda w pielęgnacji cery ;)
A może któraś z Was jest chętna do eksperymentu mydlano-wazelinowego?

20 komentarzy:

  1. Niektórzy ludzie potrzebują tych wszystkich "specyfików" a Ci którzy chwalą się że ich nie używają i wyglądają 10 lat młodziej to po prostu sprawa genów -,-

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myję zwykłym żelem pod prysznic albo Facelle i jestem zadowolona ze swojej cery. Nie wiem, jak wpłynęłoby na nią regularne mycie mydłem. Wolę żel pod prysznic albo Facelle. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja myję twarz mydłem od ok. 6 lat i mam o wiele lepszą skórę niż kiedyś. tak samo mój brat. natomiast nasza siostra ciągle katuje się dziwadłami;) i mimo 35 lat na karku ma cerę piętnastolatki, ale niestety w złym tego słowa znaczeniu. a dziwne, bo nawet jej mąż, od kiedy myje twarz mydłem, przestał męczyć się z zapaskudzoną cerą...

    rozumiem, że istnieją na świecie osoby, które nie mogą używać mydeł (atopowcy etc.), ale z własnego doświadczenia wiem, że niektórym skórom to służy i to bardzo. dlatego nie rozumiem tej całej nagonki na mydła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednak odpuszczę sobie eksperymentowanie pani dermatolog!

    OdpowiedzUsuń
  5. jednak nie będę ruszać wazelinki ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ;0 chyba moja twarz wyglądałaby wtedy jak pole minowe...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wazeliznę stosuję tylko na spękane usta :D To mi wystarczy, pozostanę jednak przy kosmetykach i naturalnych odpowiednikach :P

    OdpowiedzUsuń
  8. hah:D
    mydło - owszem, ale aleppo :) i tak stosuję micele do zmywania makijażu. A wazelina?:D przecież to typowy zapychacz :) Stosuję w czasie zimy na usta... jako atopowca jakoś mnie nie kusi takie eksperymentowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smarując twarz kremem nawilżającym, możemy sprawić,że cerze dojrzała jest na kilka godzin spuchnięta, więc gładsza. - pamiętajcie po kremie puchniemy:D:D

      Usuń
  9. Łomatko, ściana ;]
    Mnie po wazelinie sypie :)
    Nie mówiąc o świeceniu się jak psu obroża :P

    OdpowiedzUsuń
  10. :0 OMG ! hehe faktycznie dobry żart :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja myję twarz mydłem xD ale nie takim zwykłym tylko tym wyrabianym metodą na zimno z dodatkiem glinki, cudowny produkt. Kremów też nie używam tylko sera i olejki. Jednak przyznam, że trochę mnie to kosztuje ;P Artykuł śmieszny, po prostu trzeba znaleźć złoty środek dla siebie i swojej cery ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem tak, w swoim czasie bardzo męczyłam się z moja cerą. Miałam nawracajace gulowate wypryski. Dermatolog oceniła to jako zaburzoną keratynizację naskórka w wyniku niedoboru lipidów. Dostałam zalecenie... smarować sie kremem półtłustym na dzien i tłustym na noc, ewentualnie wazeliną. Myc twarz szarym mydłem.

    Pomyslałam wtedy, że upadła na głowę, ale poniewaz pryszcze wielkości kraterów utrudniały mi nawet schylanie się, bo bolały jak diabli, przeszłam na zaleconą tłustą dietę. Wyleczyłam się z tego problemu na zawsze. Czesto smaruję się kremami tłustymi i półtłustymi. Jednak na dzien wolę lekkie nawilżające.

    Uważam, że generalizowanie problemu poprzez zalecenie wszystkim tego samego jest brakiem wyobraźni.
    Może są skóry, które lubią mydło i wazelinę, ale nawet moja mimo miłości do tłustości, mogłaby tego nie zdzierżyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. wazelina może i ochroni przed zimnem i wiatrem, ale przecież nie odżywi... nie wspominając o zapychaniu..
    strach czytać cokolwiek w tym internecie, aż roi się od artykułów napisanych przez idiotów.

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm, niezły ten dermatolog...wazelina jako remedium na wszystko

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...