czwartek, 1 listopada 2012

Recenzja maski BingoSpa z kolagenem i kaszmirem

BingoSpa 
Maska do włosów 
z proteinami kaszmiru i kolagenem



KWC

Co nam obiecuje producent?


Na opakowaniu, z czym spotkałam się po raz pierwszy, nie ma ŻADNYCH obietnic, co mnie niesamowicie ucieszyło. Sama mogłam się przekonać o działaniu produktu :)



Skład i analiza

Skład: Aqua, 1 Heksadecanol, 1 Octadecanol, Ceteareth- 20 (and) Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Keratin (Cashmere), Sluble Collagen, Parfum, Citric Acid, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben

Analiza:
W składzie obecne są:
emolienty: natłuszczą, zatrzymają wodę wewnątrz włosa
antystatyk: wygładzi, ułatwi rozczesywanie
* proteiny kaszmiru (keratyny) są na tyle małe, że wnikając do wnętrza włosa są w stanie odbudować zniszczenia. Cząsteczki kolagenu zadziałają na powierzchni włosa, wygładzając go 


Opakowanie, konsystencja, zapach, wydajność, dostępność i cena

Opakowanie standardowe dla masek BingoSpa. Ta wersja, tak jak poprzednia z algami, ma dodatkowe wieczko zabezpieczające przed wylaniem.
Konsystencja jest zwarta i gęsta (w przeciwieństwie do algowej siostry, o której możecie poczytać tutaj). Wydajność oceniam bardzo dobrze - używam tej maski prawie codziennie od 3 tygodni :) Zapach określiłabym jako mydlany, aczkolwiek nie męczący. Produkt możemy nabyć w Tesco za 7,50 zł, w drogeriach oraz w sklepie producenta.

Działanie

Produkt prawie idealny! Włosy i skóra głowy pokochały tę maskę. Skalp po nałożeniu jest ukojony i dobrze nawilżony. Maska świetnie się spłukuje, a włosy pozostają miękkie, sprężyste, błyszczące i mają zdecydowanie lepszy skręt. Ten produkt na stałe zagości w mojej łazience. Zwłaszcza, że cena jest w porównaniu do działania po prostu śmieszna.
Moje włosy lubią ciężkie maski, a ta do takich nie należy. Dlatego też kiedy chciałam, żeby moje włosy były maksymalnie dociążone, mieszałam porcję maski z odrobiną oleju. Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń.
Polecam zakup tej maski każdemu.
Po niewypale, jakim okazała się maska z masłem shea i algami, ponownie przekonałam się do produktów BingoSpa. Na pewno kupię jeszcze inne maski tej firmy.

16 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze żadnego Bingo. Ostatnio rozglądałam się za nimi w Tesco, ale nie było. Ale kiedyś wypróbuję na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię ta maskę , jednak wolę ją w wersji z ulepszaczami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie jedyna rzecz jaka przeszkadza w tej masce to mocno chemiczny zapach:>

    OdpowiedzUsuń
  4. O, ciekawa;) Może ją wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja recenzja poprawiła mi humor-kupiłam ją i jeszcze nie użyłam-trochę się obawiałam,teraz już nie ,mimo że każdy włos inaczej reaguje na dany kosmetyk.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie Tesco to najsłabszy sklep w mieście, nic w nim nie ma... Masek Bingo raczej nie spróbuję:(

    OdpowiedzUsuń
  7. czasami jej używam :)
    wg mnie jest ok

    OdpowiedzUsuń
  8. dotychczas miałam 2 maski bingo i obydwie się sprawdziły ;)
    wypróbuję na pewno i tę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja obecnie używam BingoSpa 5 alg i jest rewelacyjna, mieszam ja z różnymi półproduktami. Ale też się zastanawiałam nad tą wersją, ale boję się przeproteinowania, takie moje włosy są sucharki :P

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam BingoSpa 40 składników aktywnych, ale średnio ją lubię. Może za jakiś czas skuszę na tą, którą polecasz, ale jak na razie mam do wypróbowania kilka innych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje włoski jak były dłuższe też lubiły maski (chociaż nie ukrywam, wiele ich nie testowałam), natomiast skóra głowy mówiła stanowcze nie. Teraz jak mam krótkie musiałam zrezygnować, bo nie bardzo wiem jak nakładać, żeby nic nie poleciało na skórę. Ale z drugiej strony, krótkie włosy nie są już tak zniszczone czy wysuszone jak włosy długie, które już trochę na tym świecie są, również się nie plączą z czym miałam olbrzymi problem przy długich. Jeśli uda mi się kiedyś swoje kudły zapuścić, to na pewno spróbuję tej o której piszesz :) Wiszę, że dużo osób chwali BingoSpa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się w końcu udać do tesco :) mam nadzieję, że któraś z maseczek Bingo Spa przypadnie mi do gustu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. To moja ulubiona maska Bingo ;) Wersja z shea obciążała mi włosy u nasady a końce wcale nie były gładsze, maska drożdżowa nie za bardzo nadawała się na końce, ale skalp ją uwielbiał, natomiast kuracja Latte Forte obciążała mi włosy a litrowy słój zmęczył swoją wydajnością :P Jedyne zastrzeżenia to zapach - kaszmirowa nie jest najgorsza, ta z shea drażni mi nos :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam produkty marki BingoSpa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa jestem tej maski. Od miesiąca stosuję maskę BingoSpa mleczna i z masłem shea i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...