czwartek, 15 listopada 2012

Rozjaśniamy włosy naturalnie!

Każda blondynka o mysim odcieniu włosów pragnie uzyskać słoneczny blond. Jak tego dokonać naturalnymi metodami?

we-dwoje.pl

Dlaczego blond jest blond?

Włosy w tym kolorze mają małą zawartość barwnika eumelaniny, od której zależy ton włosa (im więcej eumelaniny tym włos jest ciemniejszy). Odcień włosa (to, czy jest ciepły, czy chłodny) zależy od feomelaniny, której ilość może być zróżnicowana.

W jaki sposób możemy rozjaśnić włosy naturalnymi sposobami?

Popularne są płukanki i maski. Składników, jakich możemy użyć, wbrew pozorom, jest całkiem sporo :)
  • Sok z cytryny - nie tylko rozjaśnia włosy, ale także przywraca blask, poprzez domknięcie łusek włosa dzięki kwaśnemu pH. Możemy używać jej do płukanek lub domowych masek. UWAGA: Stosowanie nierozcieńczonego soku może bardzo wysuszyć, "spalić" włosy.
  • Miód - jakby to powiedziała Czarownicująca "nawilża jak szatan!". Coś w tym jest ;) Miód jest humektantem o sporej zawartości składników odżywczych. Możemy go nałożyć solo (rozcieńczony z wodą), ale ma bardzo tępą konsystencję. Znacznie lepszym sposobem jest dodanie go do porcji maski i noszenie w cieple przez dłuższy czas.
  • Łuski cebuli - wywar z łusek cebuli nadaje włosom złoty odcień. Wystarczy gotować łuski cebuli (10 liści okrywających cebul na 300 ml wody ) przez 15 min, a po ostygnięciu użyć wywaru do ostatniego płukania
  • Zioła - nie od dzisiaj wiadomo, że mają wszechstronny wpływ na włosy. Wśród nich znajdują się też takie, które mogą włosy rozjaśnić. Zioła możemy zastosować w formie płukanki lub maseczki ziołowej
              - koszyczek rumianku - słynie ze swoich rozjaśniających właściwości i działa dosyć intensywnie. Pięknie nabłyszcza i wzmacnia włosy
              - kwiat nagietka - jak wyżej, jest polecany do rozjaśniania włosów
              - kwiatostan lipy - nadaje włosom piękny złoty odcień. Wytwarza również śluz, który działa jak siemię lniane - powleka włos, nabłyszcza i zmiękcza
              - kwiat dziewanny - ociepla włosy i delikatnie je rozjaśnia
              - kwiat bławatka - ochładza odcień włosów
              - kwiat bzu czarnego - jak wyżej
              - rabarbar - o jego właściwościach dowiedziałam się z bloga SmallRosie, która pokazała efekty stosowania maski rozjaśniającej. Myślę, że zdjęcia poglądowe mówią same za siebie
              - chmiel - ten "napój bogów" (hihi) nie tylko odżywia włosy, ale może przyczynić się również do rozjaśnienia. Oczywiście możemy również zakupić szyszki chmielu i używać jak inne zioła
  • Słonko! - promieniowanie UV niszczy melaninę, przez co włosy stają się jaśniejsze. Pewnie niejednokrotnie po wakacjach na waszych włosach pojawiają się jasne refleksy. Słońce niesamowicie przyspiesza proces naturalnego rozjaśniania, jednak w nadmiarze może wysuszać. Moje włosy po wakacjach spędzonych na świeżym powietrzu wyglądały tak (przypomnę tylko, że w tamtym okresie były myte wyłącznie silnym szamponem, więc ochrony nie miały żadnej.):



Wszystko z głową!

Czyli wiedźmy muszą myśleć :D Najlepiej będzie stosować kilka kuracji na raz, zwłaszcza jeśli chodzi o zioła. Większość potrafi nieźle wysuszyć, więc mieszamy je z tymi "śluzowymi" - kwiatostan lipy, nasiona lnu, ziele prawoślazu, żywokost lekarski. Do maski ziołowej możemy dodać miodu i soku z cytryny.
Równocześnie należy zwracać uwagę na to, żeby właściwości ziół wzajemnie się nie niwelowały. Bez sensu do ziołowych maseczek dodawać roślinki, które mogą spowodować przyciemnienie.

Czas...

Nie od razu Rzym zbudowano, na efekty trzeba będzie poczekać. Jak w wielu "kuracjach" naturalnych czas i SYSTEMATYCZNOŚĆ. Nie zrażajmy się, jeśli po jednym zabiegu nie zauważymy żadnej różnicy. Być może dopiero po 3-4 a może 12 zabiegach efekty zaczną być widoczne. Czy warto? To już od Was zależy

Kilka blogów blond włosomaniaczek:
http://www.blondhaircare.com/
http://www.ecopiekno.blogspot.com/
http://kascysko.blogspot.com/
http://blog-blondyny.blogspot.com/ - piękna blond tafla włosów
http://angel-hairs.blogspot.com/
http://arivle-bloguje.blogspot.com/
http://blogblondbunny.blogspot.com/

_________________________________________________________________________________


Pozdrawiam i zachęcam do podzielenia się Waszymi sposobami na rozjaśnienie włosów. W najbliższym czasie napiszę również kilka słów o naturalnym przyciemnieniu włosów - czyli na temat bliższy mojemu sercu niż rozjaśnianie ;)

22 komentarze:

  1. Powodzenia! Ja właśnie zaczęłam walkę o ciemniejszy kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post był pisany "na życzenie". Ja również walczę o ciemniejszy kolor :)

      Usuń
  2. Ja dodaję kilka kropel witaminy C do mgiełek i masek - ma właściwości ocieplające kolor blond :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi nawet rozcieñczony sok z cytryn wysuszył włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Rumianek uwielbiam, wczoraj właśnie kupiłam koszyczki nagietka i bławatek, dodam odrobiny miodu lub siemienia lnianego i będę walczyć o mój blond :)

    OdpowiedzUsuń
  5. najlepszy efekt daje chyba słonko ;) powstają śliczne refleksy i pasma ;) raczej wolałabym ciemniejsze włosy, ale lubię takie naturalne efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, dzięki. Jako zatwardziała ciemnowłosa już wiem, czego unikać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja, JA rozjaśniam naturalnie jak tylko akurat mam czym w domu :)

    Dzięki za podlinkowanie mojego bloga, bardzo mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post! Lubię tego typu blogi dlatego będę zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja najbardziej polubiłam się z miodem i cebulą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwagi do maseczki rozjaśniającej miodowej: najskuteczniejsze rozjaśnienie będzie, jeśli miód połączy się z wodą i zabezpieczy przed wysychaniem plus lekko dogrzeje, czyli maseczka na zwilżone włoski i pod folię. Zachodzi wtedy reakcja związków siarki (?) w miodzie z wodą i we włosie dzieje się rozjaśnianie podobne do słonecznego, oczywiście milion razy bezpieczniejsze.

    Muszę uważać co piszę, z miodem to akurat prawa że nawilża jak szatan, ale jeśli palnę coś głupiego to cały świat mi wypomni ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wpis :) Dużo informacji :)

      Będziesz pisać o podkreślaniu rudości? Byłam kiedyś proszona o taki wpis a nie ma sensu się dublować :)

      Usuń
    2. Ponoć są i sposoby na chłodne blondy: wywar z korzenia pietruszki, napary z ziół o niebieskich kwiatach: malwa, chaber

      Usuń
    3. A będzie, będzie wpis o rudościach :) Jest na wykończeniu, więc jak znajdę trochę czasu, to go wrzucę.
      Dziękuję za informacje o ochłodzeniu blondów :) Dopiszę informację do notki :)

      Usuń
    4. A będzie, będzie wpis o rudościach :) Jest na wykończeniu, więc jak znajdę trochę czasu, to go wrzucę.
      Dziękuję za informacje o ochłodzeniu blondów :) Dopiszę informację do notki :)

      Usuń
  11. a ja mam pytanie nie związane z tematem wpisu, a mianowicie myjesz włosy wieczorem czy rano? bo jeśli używasz pielęgnacji cg nie masz takiego problemu że rano Twoje włosy nie są takie jak po umyciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myję włosy różnie w zależności od chęci ;) Zimą myję wieczorem - zdrowiej dla zatok i mogę się wyspać.
      Generalnie moje włosy wyglądają coraz lepiej z biegiem upływającego czasu, więc dla nich to na plus, że są myte wieczorem.
      Nie stylizuję moich włosów w fale, więc nie martwię się o to, jak będą wyglądać rano ;)

      Usuń
  12. O tak moje wlosy czesto rozjasnialo slonko :/
    Moje wlosy sa jakies inne. Nie lubia tych ziol wydzielajacych sluz a kochaja te wysuszajace :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja najbardziej lubię maski z lnu, rumianku i nagietka( http://mariglod.blogspot.com/2012/11/lekko-rozjasniajaca-maseczka-na-wosy.html ).
    Miód bosko odżywia włosy, ale moich za bardzo nie rozjaśnia. Jak byłam mała słońce również mocno rozjaśniało moje włosy, teraz już nie są tak na to podatne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio moje włosy są ciemne, nie takie sam blond jak kiedyś. Planuje rozjaśnić naturalnymi sposobami jak powyżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajne sposoby :) ja przez miesiąc czasu starałam się rozjaśnic włosy podobnymi naturalnymi sposobami - stały się bardziej rozświetlone, ale jasniejsze niestety nie :( może za mało czasu 1 miesiąc, nie wiem... ale wrzucałam tego na głowe naprawdę sporo... może mogłam poczekac jeszcze 2-3 miesiące... choc tak naprawde najbardziej lubie moje włosy rozjasnione od słońca, w tym roku jednak skrzetnie chowałam je pod kapeluszem, czapeczką, masłem shea lub olejami... nie chciałam, żeby się zniszczyły... no i jestem niemal szatynką :) mogłam pozwolic bardziej sloneczku działac ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...