niedziela, 9 grudnia 2012

Recenzja odżywki rewitalizującej kolor Joanna Professional

Do blondynki mi daleko, ale po przeczytaniu recenzji u EcoPiękno stwierdziłam, że maska może mi pomóc w ochłodzeniu koloru. W tym miejscu chciałabym bardzo podziękować prowadzącej bloga za to, że zechciała mi ją przesłać :)

Joanna Professional
odżywka rewitalizująca kolor popielaty



Co nam obiecuje producent?

Odżywka neutralizuje niepożądany, żółtawy odcień włosów blond i znakomicie je kondycjonuje dzięki składnikom nawilżającym. Nadaje chłodny, popielaty refleks, którego intensywność zwiększa się stopniowo po kilkakrotnym użyciu. Formuła kosmetyku wzbogacona jest o ochronne mikroproteiny, dzięki czemu włosy nabierają pięknego blasku, pozostają lekkie i miłe w dotyku. Ma piękny aromat czarnej porzeczki. 





Skład i analiza

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cyclomethicone, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Paraffinum Liquidum, Hydroxyethylcellulose, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate, Palmitamidopropyltrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, PEG-PPG-15/15 Dimethicone, Polyquaternium-10, Panthenol, Hydrolized Wheat Protein, Parfum, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Acid Violet 43
Analiza: Odżywka jest emolientowo-antystatyczna, co znaczy, że włosy po jej użyciu będą zabezpieczone przed szybkim odparowywaniem wody i będą łatwo się rozczesywać. Emolientami, które mogą się nadbudowywać na włosie są silikony i parafina. Filmformerem jest także antystatycznie działający pq-10. Za nawilżenie odpowiedzialna jest gliceryna, która wiąże wilgoć. Potencjalnym podrażniać może IPA. Niestety, w składzie niewiele jest wartościowych składników, występują one w tej masce w niewielkim stężeniu - łagodzący i wzmacniający pantenol oraz zmiękczające proteiny mleczne. Za eliminację żółtych odcieni odpowiada fioletowy barwnik.


Moja opinia

Maska jest w moim ulubionym typie opakowania, które pozwala na dokładne zużycie produktu. Nie trzeba nakładać dużej ilości, żeby pokryć całe włosy. Najbardziej urzekł mnie intensywny kolor i zniewalający zapach porzeczek.
Działanie maski zachwyciło mnie tylko po 2 pierwszych użyciach. Włosy były miękkie, błyszczące i ładnie się układały. Przy kolejnych użyciach nie było widać efektów. Dopiero po odstawieniu maski na jakiś czas i ponownym użyciu ponownie było "wow.
Niestety, ochłodzenie koloru na moich ciemnych włosach nie wystąpiło, nad czym bardzo ubolewam :( Myślę jednak, że blondynki powinny być zadowolone z tej odżywki.
Trzeba bardzo uważać na ubrania, bo odżywka trwale je farbuje ;)

13 komentarzy:

  1. widziałam tą maskę ale jakoś nie skusiłam się...


    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tam lubię mój ciepły odcień blondu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie ją wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  4. ten zapach jest bardzo kuszący:)
    A jaki kolor!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma za co :)
    Mi zapach nie przypadł do gustu, ale kolor ma fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna, ja zabralam tutaj ze soba maske odnawiajaca kolor ale innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety istnieje tylko jedna granatowa odżywka bez IPA - saszetka Marion. Która u mnie niewiele daje, ale co u mnie wpływa na odcień ;)
    Podsyłałam Ci chyba kiedyś link do wpisu Siempre na temat neutralizowania ciepłych odcieni na ciemnych włosach - od fioletu może być skuteczniejszy niebieski, a od niebieskiego zieleń... która pozostaje w ziołach i maceratach
    Się powymądrzałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam bardzo lubię, jak się wymądrzasz :P ;*
      Do wpisu Siempre czasem wracam, ale ziółka mają za słabą moc ;) Dlatego kombinuję z różnymi maskami chemicznymi :)

      Usuń
  8. chyba bałabym się nałożyc ją na włosy ze względu na kolor :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...