poniedziałek, 29 października 2012

Wyrzućcie kremy, stosujcie wazelinę!

Myjcie twarz mydłem!

http://metromsn.gazeta.pl/Lifestyle/1,126513,12597136,Wyrzuccie_kremy__stosujcie_wazeline___mowi_dermatolog.html

A tak na poważnie: Uważajcie, drogie panie, do jakich dermatologów (i nie tylko) chodzicie.
Artykuł potraktowałam jako dobry żart. Chyba jednak wolę moje żele micelarne i, kremy, olejki i inne cuda w pielęgnacji cery ;)
A może któraś z Was jest chętna do eksperymentu mydlano-wazelinowego?

Amla - odżywka do włosów i skóry

O Amli przeczytałam wiele dobrego i przy okazji zakupów w rani-art.pl postanowiłam wrzucić ją do koszyka.


Czym jest Amla?

Amla, (Emblica officinalis) jest nazywana również indyjskim agrestem. Jest krzewem rosnącym w Indiach. Ma jadalne owoce. Stosowana jest w medycynie ajurwedyjskiej, gdzie panuje pogląd, że jest ona najlepszym ziołem odmładzającym oraz przeciw starzeniu się. W chińskiej tradycyjnej terapii jest stosowany do leczenia zapalenia gardła. Wspomniana amla dojrzewa jesienią. W smaku jest kwaśna i gorzka.
Z powodu na wysoką zawartość tanin, amla stosowana jest w mieszankach farbujących włosy. Pielęgnuje i wzmacnia włosy, cebulki włosów oraz skórę głowy, zapobiega wypadaniu, rozdwajaniu końcówek. Amla działa przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo. Po zastosowaniu nadaje włosom blasku i gęstości, ściąga i wysusza je. 
Owoce tego krzewu są cierpkie w smaku, ale bogate w witaminę C jak również w składniki działające antyoksydacyjnie. Ma działanie moczopędne, przeczyszczające. Suszone zaś owoce stosowane są na biegunkę oraz w tamowaniu krwotoków. Produkt wpływa pozytywnie na układ trawienny, mózg oraz serce.
Wpływa na produkcję kolagenu
Naturalnie rozświetla skórę, skuteczny przeciw piegom oraz plamom na skórze. Działa pomocniczo w chorobach skóry, przeciwzmarszczkowo. Jest silnym antyutleniaczem. (źródło)


Do zakupu zachęcił mnie opis na stronie sklepu:

Amla znana jest ze swoich właściwości odżywczych i wzmacniających włosy. Od wieków stosowana w tradycyjnych kuracjach na porost włosów i pogłębianie koloru. Zapobiega przedwczesnemu siwieniu, wzmacnia kolor, delikatnie w naturalny sposób przyciemnia włosy. Nadaje im blasku i zwiększa objętość. Polecana również do włosów przetłuszczających się. Usuwa łupież i zapobiega jego nawrotom. Zapobiega wypadaniu włosów odżywiając je od cebulek, aż po same końce (źródło)

Porost włosów? Pogłębienie koloru? To coś dla mnie!

WŁOSY:

Pudru użyłam raz solo, wymieszanego z wodą i kilka razy dodając rozrobiony proszek do maski Bingo Spa z kaszmirem i kolagenem (którą swoją drogą ubóstwiam).


Działanie:

Solo maseczka zupełnie się nie sprawdziła. Tak splątanych włosów nie miałach chyba nigdy :( Pogłębienia koloru też nie zauważyłam, ale czego oczekiwać po jednym razie?
Rozrobiony proszek dodałam również kilkukrotnie do maski i tutaj faktycznie zauważyłam różnicę. Włosy lepiej błyszczały. Nie jestem pewna, czy maseczka pomogła w poroście włosów, niemniej ostatnio zauważyłam kolejny wysyp babyhair. Ale sądzę, że na to wpływ miało więcej czynników.

TWARZ:

Nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała tej maseczki również na twarz ;) Rozmieszałam z wodą i dżemikiem posmarowałam skórę. Kiedy zarobiłam maseczkę po raz pierwszy w planach miałam ją trzymać 10 min. Ale… zapomniałam, że mam cos na twarzy i w efekcie siedziałam prawie godzinę. To pewnie przez to, że maseczka nawet kiedy zaschnie nie ściąga skóry. Po zmyciu zobaczyłam twarz  pokrytą czerwonymi plamami, które nie chciały zejść przez kolejne kilka godzin. Mimo plam skóra nie piekła, była gładka, a pory zwężone i oczyszczone. Cudo.
Za drugim razem byłam znacznie bardziej ostrożna, dzięki czemu po zmyciu moja skóra nie przybrała barwy czerwonej. Efekt jak po przednio: skóra gładka, sprężysta, pory domknięte…

przy okazji możecie zaobserwować moje bejbi-odstawacze 

Czy kupię ponownie?

Nie wiem.  Zostało mi jeszcze 30 gram do użytku namordkowego. Z chęcią przetestuję inne indyjskie zioła, więc na razie zadowolę się tym, co mam.

niedziela, 28 października 2012

Recenzja odżywki Alberto Balsam

Alberto Balsam 
Ziołowa odżywka do włosów
z ekstraktem z malin



Co nam obiecuje producent?


Skład i analiza

Skład: Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Panthenol, Juniperus Communis Fruit Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Cyclopentasiloxane, Stearalkonium Chloride, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cyclohexasiloxane, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Citric Acid, Disodium EDTA, Benzopheone-4, Glycerin, Propylene Glycol, Ethoxydiglycol, Glucose, Butylene Glycol, Lactacic Acid, Bisabolol, Isostearamidopropyl Ethyldimonium Ethosulfate, PEG-9, Methylchloroisothiazolione, Methylisothiazolione, Parfum (Frangrance), Hexyl Cinnamal, Bezyl Benzoate, Linalool, Butylphenyl, Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Cl 17200 (Red 33), Cl 18050.

Analiza: W skrócie: Początek stanowi natłuszczający emolient, łagodzący i wzmacniający pantenol i, uwaga uwaga, bo bardzo wysoko w składzie, ekstrakt z owoców jałowca reguluje działanie gruczołów łojowych, a ekstrakt z rumianku działa łagodząco na skórę. Silikony z grupy tych odparowujących, łatwo zmywalnych. Antystatyku obecnego w tym produkcie jest nie więcej niż 3%, dzięki czemu możemy się domyślić, jak dużo jest pozostałych składników. Wpływ na włosy będzie miała też kolejna substancja, która ułatwi rozczesywanie. Dalej emolient, nawilżające gliceryna oraz glikol propylenowy (który działa tutaj bardziej jako rozpuszczalnik), glukoza, glikol butylenowy, kwas mlekowy, oraz substancja antyseptyczna i łagodząca - bisabolol Pojawia się także filtr UV, nie znamy jednak jego mocy ochronnej.


Opakowanie, konsystencja, zapach, wydajność, dostępność i cena

Odżywka zawarta jest w dużej (0,4 l) butelce z półprzezroczystego plastiku, dzięki czemu widzimy, ile produktu pozostało w opakowaniu. Niestety, ciężko wydobyć produkt z butelki, trzeba ją potrząsać. Wylot butelki jest dosyć spory, więc często wylewało mi się za dużo.
Wydajność, mimo konsystencji, jest dobra.
Odżywka jest dosyć rzadka, ale nie spływa z włosów. Zapach jest bardzo ładny, ale nie przypomina maliny.
Produkt możemy kupić w Tesco za około 6 zł.

Działanie

Odżywki używałam kilkakrotnie jako d/s, ale znacznie lepiej sprawdzała się jako b/s.
Jako odżywka do spłukiwania nie robiła efektu wow, ale włosy były po niej miękkie, nawilżone i niesplątane.  Produkt jest dosyć lekki, więc świetnie nadaje się jako odżywka bez spłukiwania. Nie przetłuszcza włosów i nie obciąża, mimo że nakładałam jej dosyć sporo.
Niestety, na co nie zwróciłam uwagi przy kupnie, produkt jest "wytworem" koncernu Unilever Brand, który testuje na zwierzętach. To zdecydowanie zniechęca mnie do ponownego zakupu odżywki. Myślę jednak, że w przypadku, gdy nie znajdę dla niej zastępstwa, kupię inną wersję zapachową.

UWAGA: PRODUKT TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH

sobota, 27 października 2012

Współpraca z BingoSpa

Mój blog, jako jeden z ponad 160, podjął współpracę z firmą  znaną wszystkim włosomaniaczkom -BingoSpa. Do testów dostałam 3 pełnowymiarowe kosmetyki: 2 wybrane z listy i trzeci - niespodziankę.
Dzisiaj odebrałam paczkę z produktami. Co znalazłam w środku?



1. Balsam kokosowy do dłoni
2. Maska do twarzy ze 100% olejem sojowym
3. Mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu

Szczerze mówiąc jestem zachwycona faktem, że do testów jako niespodziankę dostałam balsam do dłoni. Jestem uzależniona od kremowania rąk (aż po łokcie, hihi ;)). Tubkę kremu mam zawsze pod ręką - jedna w torebce, jedna w kuchni, jedna na biurku i inna, bardziej treściwa w biurku, kilka w łazience, na szafce nocnej tubka lekkiego kremu i tubka treściwego + olej... Nienawidzę mieć przesuszonych dłoni, a mam ku temu wielkie skłonności - cała skóra mojego ciała jest bardzo sucha.

Ostatnio nie miałam czasu na pisanie notek - przygotowywanie do matury zajmuje sporo czasu. Ale w ten weekend i w ciągu najbliższych kilku dni postaram się to nadrobić. Zwłaszcza, że chciałabym zrecenzować kilkanaście produktów, w tym kilka DIY ;)

Czekajcie cierpliwie :)

niedziela, 21 października 2012

Tygodniowa pielęgnacja vol. 8



niedziela 14-10-2012 (wieczorem)



mycie: Sanosan 2w1 i Facelle Sensitive
farba: Khadi orzechowy brąz 50g z 2 łyżkami Amli, 1 łyżką Maki i łyżeczką spiruliny na 2 godz
suszenie: chłodny nawiew
efekt: wypadło mi tyyyyyyyyyyyyle włosów. To było straszne :( kolor prawie się nie zmienił


poniedziałek 01-10-2012 (wieczorem)

olej: Brahmi Amla na 3 godziny
mycie: Sanosan 2w1
odżywka d/s: maska Alterra Granat
odżywbka b/s: odżywka Alberto Balsam malinowa
suszenie: chłodny nawiew
efekt: rano się okazało, że nie domyłam oleju

wtorek 02-10-2012 (rano)

mycie: Sanosan 2w1
odżywbka b/s: odżywka Alberto Balsam
suszenie: dyfuzor
poranny efekt: całkiem ok, trochę prosto

środa 03-10-2012 (rano)

mycie: Sanosan 2w1
odżywka d/s: BingoSpa 5 alg z olejem rycynowym i Alberto Balsam malinowy (15 min)
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy
suszenie: chłodny nawiew
poranny efekt: półprosto, ale przyjemnie ;)


środa 03-10-2012 (wieczorem)

mycie: Sanosan 2w1 skalp, Facelle Sensitive długość
odżywka d/s: BingoSpa jedwab i kaszmir (po dzisiejszym zakupie musiałam ją wypróbować!)
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy
suszenie: chłodny nawiew
poranny efekt: jest skręt, jest blask, jest miękko i trochę zbyt puchato, ale wystarczyło trochę oleju. uwielbiam tę odżywkę!


czwartek 04-10-2012 (rano)


mycie: Sanosan 2w1 skalp, Facelle Sensitive długość
odżywka d/s: BingoSpa jedwab i kaszmir
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy
suszenie: chłodny nawiew
poranny efekt: jak wcześniej

piątek 05-10-2012 (rano)


mycie: Sanosan 2w1 skalp, Facelle Sensitive długość
odżywka d/s: BingoSpa jedwab i kaszmir
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy
suszenie: chłodny nawiew
poranny efekt: bardzo podoba mi się ten efekt :)


sobota 29-09-2012

mycie: Sanosan 2w1
odżywka d/s: BingoSpa jedwab i kaszmir
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy
suszenie: chłodny nawiew
efekt: jak zawsze po tym zestawie blask i fajny skręt


Kolor po tygodniu trochę się sprał i jest kasztanowy, ciepły. Na zdjęciach może i wygląda na ładny, ciemny brąz, ale w świetle dziennym widać rudość, której za wszelką cenę chciałam uniknąć. Za chwilkę zamawiam indygo i będę kombinować z ochłodzeniem barwy.

Recenzja maski Alterra Granat i Aloes

Alterra 
Maska nawilżająca
do włosów suchych i zniszczonych
'Granat i aloes'




KWC

Co nam obiecuje producent?

Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji maski nawilżającej do włosów Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości:
wartościowa kompozycja pielęgnująca z wyciągami z aloesu*, granatu* i kwiatów akacji* dodatkowo pielęgnuje włosy, nawilża je i dostarcza włosom zniszczonym nowej energii.
*z kontrolowanej biologicznej uprawy.




Skład i analiza

Skład: Aqua, Alcohol*, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Glycine Soja Oil*, Sodium Lactate, Punica Granatum Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Carthamus Tinctorius Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extrakt*, Panthenol, Panthenyl Ethyl Ether, Lauroyl Sarcosine, Hydroxyethylcellulose, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronelloll**, Citral**. (14.04.2011)

Analiza: na podstawie: klik i klik
Najwięcej, po wodzie, w składzie odżywki jest alkoholu (może podrażniać i wysuszać włosy oraz skalp), który jest konserwantem i rozpuszczalnikiem dla ekstraktów
Następnie mamy surfaktant (detergent), który ma także działanie antystatyczne (tak, jak i 2 inne składniki) i kondycjonujące oraz pełni funkcję emulgatora. Jego działanie jest bardzo zbliżone do działania silikonów w odżywkach, ale nie powoduje nadmiernego nadbudowywania się na włosie (źródło).
Co interesujące, zwykle stanowi nie więcej niż 5% odżywki. Jeśli podobnie jest w tym przypadku, możemy domyślać się, ile (tzn. jak mało) jest pozostałych składników w odżywce.

W składzie mamy również substancje nawilżające bezpośrednio - humektanty (poprzez wiązanie wody we włosie) i pośrednio (zapobiegają "ucieczce" wody z włosa) - emolienty, takie jak alkohol tłuszczowy i oleje (z soi, nasion granatu, masło shea, olej z krokosza barwierskiego, na koniec olej słonecznikowy). W składzie jest także kilka ekstraktów, które mogą zregenerować włos. Producent umieścił również w niewielkich ilościach 2 przeciwutleniacze


Opakowanie, konsystencja, zapach, wydajność, dostępność i cena


Maska zawarta jest tubce wykonanej z miękkiego plastiku. Nie jest to zbyt dobre rozwiązanie. Nawet jeśli wydaje nam się, że zużyliśmy maskę do końca, w opakowaniu pozostaje jej całkiem sporo. Warto przeciąć tubkę i wydobyć kosmetyk do końca.
Wydajność nie jest zbyt dobra, ale lubię nakładać na włosy duże ilości kosmetyków.
Maska jest gęsta, nie spływa z włosów. W zapachu jestem zakochana. Owocowy, orzeźwiający.
Produkt możemy kupić wyłącznie w Rossmannie (za około 10 zł).

Działanie

Włosy są w niej zakochane. Maska świetnie je zmiękcza, wygładza, nabłyszcza, dociąża i sprawia, że pięknie pachną przez cały dzień. Sprawdza się w moim przypadku zarówno jako odżywka d/s i b/s. To zdecydowanie mój KWC i na pewno będę do niej wracać.

A jakie są wasze odczucia dotyczące tej maski?

_________________________________________________________________________________

W kolejce czeka jeszcze kilka produktów i pewnie zrecenzuję je w najbliższym czasie.

piątek, 19 października 2012

Recenzja maseczki do twarzy Tulsi

Produkt dostałam w ramach współpracy z rani-art.pl i po kilkukrotnym użyciu mogę napisać o nim kilka słów, zwłaszcza że październik został ogłoszony miesiącem maseczek do twarzy. Przyznam szczerze, że maseczki na twarz nakładam przynajmniej raz w tygodniu, więc mnie ta akcja nie miała mnie do czego motywować. No, może tylko do zamieszczania na blogu recenzji produktu do pielęgnacji cery, nie włosów ;) A takich będzie pojawiać się coraz więcej - muszę podzielić się z wami kilkoma pomysłami.

Tulsi - maseczka w pudrze



Link do sklepu

Maseczka zapakowana była w tekturowym pudełku zwykły, cienki woreczek, więc przesypałam go do torebki strunowej. Dzięki temu nie martwię się, że proszek wysypie się w szufladzie. Za opakowanie daję minus, le to przypadłość wszystkich indyjskich ziółek.
Co mnie urzekło w tej maseczce? Przede wszystkim zapach. Jest cudowny! Lekki, słodkawy i w niczym nie przypomina zapachu innych ziół indyjskich. Jestem nim zachwycona.
Nie oczekiwałam zbyt wiele od tej maseczki, ale, na szczęście, pozytywnie mnie zaskoczyła. Łyżeczkę proszku rozrabiam z filtrowaną wodą i nakładam na oczyszczoną twarz. Po 10 minutach moczę twarz wodą i wykonuję peeling. Skóra po tej maseczce jest gładka, delikatnie rozświetlona i, co podoba mi się najbardziej, pory są domknięte. Nie zauważyłam nawilżenia, ale maska nie wysuszyła mojej (bardzo skłonnej do przesuszeń cery).


Polecam wypróbować.
Czy kupiłabym ponownie ten produkt? Nie zachwycił mnie na tyle, żebym musiała zakupić go ponownie. Maseczka jest bardzo wydajna, użyję jej jeszcze kilka razy. Ale z chęcią wypróbuję inne ziołowe maseczki.

środa, 17 października 2012

30 dni... dla rzęs i brwi

Zaczynam nowy cykl dbania o siebie. Przez 30 dni będę codziennie poświęcać czas wybranej części mojego ciała. Dlaczego akurat 30 dni? Ponieważ jest to na tyle krótko, że mam motywację do wykonania "zadania" i na tyle długo, że dana czynność może wejść w codzienny nawyk.
Cykle mogą się nakładać, ale nie może być ich więcej niż 3.


Od 16 października do 16 listopada zamierzam intensywnie dbać o rzęsy i brwi. Na razie wcieram olejek rycynowy na noc. Zamierzam kupić także odżywkę do rzęs. Może macie coś godnego polecenia?

niedziela, 14 października 2012

Zareklamujcie się!

Czyli spam na spamie spamem pisany :)



W blogosferze jest całe mnóstwo blogów, które mają na swoim koncie bardzo interesujące wpisy. Nie mam jednak czasu, żeby uważnie przeglądać zawartość każdego bloga, więc wpadłam na pomysł, żebyście pod tym postem w komentarzach umieszczały linki do Waszych najciekawszych wpisów.
Byłabym wdzięczna, gdyby pojawił się też krótki opis blogów.
Jednym słowem - spamujcie!

Tygodniowa pielęgnacja vol. 7

niedziela 07-10-2012 (w południe)

mycie: Facelle Sensitive
odżywka d/s: Amla z olejem rycynowym na 15 min
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy
suszenie: chłodny nawiew
efekt: wyprost, wieczorem były już nieciekawe, trochę tłustawe

poniedziałek 01-10-2012 (wieczorem)

olej: Brahmi Amla na 2 godziny
mycie: Garnier KiK
odżywka d/s: maska kakaowa DIY
odżywbka b/s: maska Alterra Granat
suszenie: chłodny nawiew
efekt: woooow, jaki skręt, jaki blask!!!

włosy po nocy, bez żadnych stylizatorów, niesuszone z pomocą dyfuzora.
jestem zachwycona skrętem



wtorek 02-10-2012 (wieczorem)

olej: Brahmi Amla
mycie: Facelle Sensitive
odżywka d/s: maska Alterra Granat na 15 min
odżywbka b/s: maska Alterra Granat
suszenie: dyfuzor
poranny efekt: fajny skręt i nadal pachniało kakaem

środa 03-10-2012 (wieczorem)

mycie: Facelle Sensitive
odżywka d/s: maska Alterra Granat
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy
suszenie: chłodny nawiew
poranny efekt: półprosto, ale przyjemnie ;)

czwartek 04-10-2012


piątek 05-10-2012 (o 23...)

mycie: Sanosan - płyn do kąpielo + szampon
odżywka d/s: Alberto Balsam
odżywka b/s: odrobina Alberto Balsam
suszenie: chłodny nawiew
efekt: tu proste, tam kręciołki, ale generalnie bardzo ładnie!

sobota 29-09-2012


wtorek, 9 października 2012

Maska z ziaren kakaowca

czyli kakao na włosy!

Dzisiaj zrobiłam sobie słodki wieczór z brązową mazią ;)


Maska do włosów z kakao



Maska jest bardzo prosta. Wystarczy właściwie tylko kakao i woda. U mnie wyszły 2 łyżki kakaa i zalałam je dokładnie wodą. Dodatkowo dałam łyżeczkę oleju kokosowego, żeby ułatwić sobie późniejsze ewentualne rozczesywanie.
Konsystencja wg uznania - ja wolę rzadką, chociaż tym razem wyszła zbyt płynna :( No i zachlapałam połowę łazienki.
Przed myciem włosów miałam na długości olej Brahmi Amla, zmyłam go Garnierem z masłem kakaowym i olejkiem kokosowym - to jedyny szampon z SLES, który pozostawia skalp zadowolony ;)

Teraz to, co pewnie interesuje Was najbardziej, czyli...
EFEKTY:
Włosy są niesamowicie miękkie i błyszczące! I nabrały takiego skrętu, że żałuję, że ich nie stylizowałam w fale. Teraz ani nie mogę zrobić idealnych fal, ani pozostawić prostych ;) Ale jakoś ogarnę.
Coś czuję, że ta maska zostanie moim naturalnym KWC!

Serdecznie polecam, spróbujcie :)

TAG: Modna farba

Zostałam otagowana przez Aladrielię :) Bardzo dziękuję :)



Jeśli Twój blog miałby włosy, jakiego by były koloru?
Zdecydowanie brąz! Uwielbiam ten kolor nie tylko na włosach, ale także w garderobie. Z resztą, jak już pewnie zauważyłyście, mój blog również kolorystycznie jest dopasowany do moich upodobań :))

TAGuję:
http://ratuj-wlosy.blogspot.com/
http://czarownicujaco.blogspot.com/
http://zlotewlosy.blogspot.com/
http://bajzelkosmetyczny.blogspot.com
http://yesiwantyouback.blogspot.com/

_________________________________________________________________________________

Jesteście chętne na małe blogowe rozdanie? :)

sobota, 6 października 2012

Recenzja maski BingoSpa shea i 5 alg

BingoSpa 
Maska do włosów 
masło shea i 5 alg




KWC

Co nam obiecuje producent?

Zawiera masło Shea (karite) i botaniczny kompleks pięciu alg: Ascophyllum, Spiruliny, Laminarii, Morszczynu i Nori dla wzmocnienia i regeneracji włosów
Masło Shea ma działanie rewitalizujące, odżywcze i nawilżające. Regeneruje włókno włosa, odbudowuje włosy od cebulek po same końce i wygładza ich powierzchnie, nadając im niezwykły połysk. Algi dostarczają włosom dżywczych i regenerujących składników: witamin, aminokwasów, polisacharydów, proteiny i soli mineralnych. Włosy stają się mocne i elastyczne
Sposób użycia: maskę nanieść na umyte, wilgotne włosy, delikatnie rozprowadzić na włosach i wmasować w skórę głowy, pozostawić na 5-10 min., następnie dokładnie spłukać.
Zaleca się stosowanie maski przez okres 5-6 tygodni, po 2 nałożenia maseczki tygodniowo.


Skład i analiza

Skład: Aqua, 1 Heksadecanol 1 Octadecanol (miksture), Stearamidopropyl Dimethylamine, Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Shea Butter, Glycerin, Aqua, Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamniom Calcareum Extract, Parfum, Citric Acid, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben

Analiza: (źródło) 
Tutaj mamy:
emolienty wraz z olejem: natłuszczą, zatrzymają wodę wewnątrz włosa
antystatyk: wygładzi, ułatwi rozczesywanie
humektant: gliceryna: nawilży
algi o potencjale wzmacniającym, w zależności od tego ile ich jest; są źródłem m.in. protein, witamin, mikro i makro-elementów, tłuszczy, polisacharydów.


Opakowanie, konsystencja, zapach, wydajność, dostępność i cena


Maska zawarta jest w dużym, półlitrowym opakowaniu w kształcie walca - takie lubię najbardziej, bo można wybrać maskę do końca. Oprócz tradycyjnej zakrętki producent dodał również wieczko zabezpieczające. To bardzo dobry pomysł.
Maska jest dosyć rzadka i ma chemiczny zapach przypominający tanie męskie perfumy.
Wydajność jest całkiem dobra. Maski używałam wielokrotnie testując różne możliwości.
Produkt możemy kupić w Tesco (za 7,5 zł), w sklepie internetowym BingoSpa lub w drogeriach (np. Jasmin)

Działanie

No cóż, ani włosy, ani skóra głowy się z tą maską nie polubiły.
Za prawie każdym razem skóra głowy zaczynała się łuszczyć, bynajmniej nie z przesuszenia. Nakładana na włosy sprawdzała się najlepiej wg. sugestii producenta. W innych przypadkach miałam puch roku. Jest dla moich włosów zdecydowanie zbyt lekka. Zostało mi jeszcze trochę maski - na 2-3 użycia. Spróbuję dodać więcej emolientów (oleju). Może lepiej się sprawdzi.
Niemniej polecam wypróbowanie tego produktu, jeśli jeszcze nie testowałyście. Wielu osobom odpowiada :)
A jakie są wasze odczucia dotyczące tej maski?

___________________________________________________________________________________

Mam bardzo mało czasu na prowadzenie bloga :( Szkoła zajmuje więcej czasu niż myślałam. W planach (i częściowo w realizacji) jest kilka przydatnych notek dotyczących pielęgnacji włosów, a także recenzji.
Pozdrawiam

Tygodniowa pielęgnacja vol. 6

niedziela 30-09-2012

poniedziałek 01-10-2012

rano
mycie: Biovax Latte + Facelle Sensitive 4:1
odżywka d/s: Alberto Balsam malinowy na 5 minut
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy, płukanka lniana
suszenie: dyfuzor
poranny efekt: drobnica straszna...

wtorek 02-10-2012


środa 03-10-2012

olej: Brahmi Amla na całą noc
mycie: Alterra bezzapachowa
odżywka d/s: BingoSpa Shea i 5 alg na 10 minut
odżywbka b/s: Alberto Balsam malinowy
suszenie: dyfuzor
poranny efekt: wyprost

czwartek 04-10-2012

mycie: Facelle Sensitive
odżywka d/s: Bingo Spa shea 5 alg na 10 min
odżywka b/s: Alberto Balsam
suszenie: dyfuzor
zabezpieczenie: Biovax A+E
efekt: puszyście

piątek 05-10-2012

mycie: Facele Sensitive
odżywka d/s: maska Alterra Granat i Aloes
odżywka b/s: odrobina Alberto Balsam
suszenie: suszara
zabezpieczanie: olej kokosowy
efekt: półprosto, miękko, bez puchu! <3

sobota 29-09-2012

olej: Brahmi Amla na kucyk na noc
mycie: Facelle Sensitive
odżywka d/s: maska Alterra Granat i Aloes
odżywka b/s: odrobina Alberto Balsam
suszenie: suszara
zabezpieczanie: olej kokosowy
efekt: efekt, jak dzień wcześniej! :)


poniedziałek, 1 października 2012

Farbowanie Khadi Orzechowy Brąz

W końcu zakupiłam wszystko, co było potrzebne do farbowania i przystąpiłam do zmiany koloru włosów ;)
150 gram w moim przypadku powinno wystarczyć na dwa lub trzy użycia. Zadecydowałam, że pierwsze farbowanie będzie z użyciem czystego proszku, bez żadnych dodatków. Przy kolejnym trochę zaszaleję :D

Farb Khadi nie muszę chyba przedstawiać. Ale jeśli jeszcze ktoś o nich nie słyszał zapraszam do zapoznania się z:
http://zdrowie.helfy.pl/category/pielegnacja-wlosow/henna/
http://www.khadi.pl/naturalna-henna-orzechowy-braz


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...