niedziela, 10 marca 2013

Olej Brahmi Amla - skoncentrowany przyspieszacz wzrostu włosów

Używam go już od dobrych kilku miesięcy i jestem z tego oleju bardzo zadowolona. Więcej informacji poniżej :)




Producent:

Brahmi Amla herbal hair oil to doskonały olejek do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, wzbogacony unikalną mieszanką ziół, która wspomaga wzrost włosów. Wzmacnia włosy od cebulek aż po same końce. Sprawia że włosy stają się grube i mocne. Brahmi i Amla  są cenione od czasów starożytnych w kosmetyce naturalnej za odżywcze i odświeżające właściwości. Regularne stosowanie olejku stymuluje wzrost włosów, sprawia, że są ​​silniejsze, przywraca włosom blask i jedwabistą miękkość. Włosom szorstkim, łamliwym, matowym, suchym i zniszczonym przywraca witalność, blask i zdrowie. Masaż na skórze głowy zapewnia relaks i lepszy sen. Wzmacnia je od nasady po końcówki.

Skład i analiza:

Skład: Vegetable Oil, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Centella Asiatica (Brahmi) Extract, Ricinus Communis (Castor) Oil, Phyllanthus Emblica (Amla) Extract, Parfum, Isopropyl Myristate, Evolvulus Alsinoides (Shankapushpi) Extract, Celastrus Paniculata (Malakanguni) Extract, Vitex Negundo (Nirgundi) Extract, Acorus Calamus (Godavaj) Extract, Cyclomethicone, Ethylhexyl (Octyl) Methoxycinnamate, BHT, Cl 47000, Cl61565, Cl 26100.
Analiza: Produkt oparty jest na roślinnym oleju (niestety nie jest powiedziane jakim), parafinie, oleju kokosowym i oleju rycynowym. Emolienty te zapewnią dobrą okluzję, zmiękczą i uelastycznią włos. Olej rycynowy ma udowodniony wpływ na szybszy porost włosów, a u niektórych osób podobne działanie wykazuje też olej kokosowy. Jeszcze przed zapachem umieszczono dwa ekstrakty z brahmi i amli, które mają za zadanie wzmocnić cebulki i przyspieszyć wzrost nowych włosków, a także przyrost na długość. Po zapachu umieszczono emolient, który jest także rozpuszczalnikiem ekstraktów. Tuż po nim mamy wyciągi z 4 roślin, które również mogą mieć wpływ na cebulki i włosy.
Niektórym może przeszkadzać parafina, ponieważ czasami obciąża delikatne włosy. Jest w pełni zmywalna tylko siarczanami, ale nie zauważyłam nadbudowania nawet po dłuższym używaniu. Pod koniec składu widoczny jest również silikon lotny; nie trzeba się go obawiać - odparuje z włosa. Po nim subst. konserwujące i barwniki.

Moja opinia

Olejek zapakowany jest w plastikową butelkę, dzięki czemu nie musimy martwić się o ewentualne potłuczenie. Zamknięcie jest pewne i nic się nie wylewa, nawet po przechyleniu zamkniętej butelki. Dozownik jest niewielki, ale trzeba uważać, żeby nie wylało się za dużo olejku. Klej na etykietkach nie trzyma zbyt dobrze. Po zatłuszczeniu butelki etykietki można spokojnie zdjąć.
Kolor jest zielony, ale nie zauważyłam przyciemnienia (a szkoda). Jednak blondynkom radzę uważać. Zapach jest przyjemny, orientalny, wyczuwalny na włosach nawet po myciu (za to daję niewielki minus).
Co do działania, to faktycznie kosmetyk świetnie wpływa na porost włosów. Nawet po krótkotrwałym używaniu miałam wysyp baby hair i włosy wystrzeliły na długość (o czym możecie poczytać w listopadowej aktualizacji włosów). Skóra głowy była dobrze nawilżona i zmniejszyło się przesuszenie. Włosy po tym oleju są błyszczące i zdyscyplinowane oraz dobrze się układają. Jestem pewna, że przyczynił się do tego, że moje końcówki są w świetnym stanie (parafina rlz!)
Kupiłam go w rani-art.pl  - 20 zł / 200 ml. Nie jest to wygórowana cena biorąc pod uwagę działanie i wydajność. Nie oszczędzam produktu przy aplikacji, a mam go ciągle sporo.
Czy kupię olej ponownie? Na pewno niejednokrotnie. Moja skóra głowy bardzo się z nim lubi, a cebulki pracują na wysokich obrotach.

Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy walczą o każdy centymetr włosów. Jest to produkt godny wypróbowania!

22 komentarze:

  1. Już parę miesięcy temu widziałam u Ciebie przyrost po nim i od razu chciałam go kupić (wygrał zdrowy rozsądek ;) ) i teraz przy Twojej recenzji mnie znów kusisz ale... właśnie przeliczyłam swoje kosmetyki i mam ich ponad 50, więc ten olejek poczeka do wiosny......... przyszłego roku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widze ten olejek i przyznam , że bardzo mnie zaciekawił. Dziwne , że nie podali jaki to dokładnie olej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. będę musiała go wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety u mnie się nie sprawdził. : ( Jest moim głównym podejrzanym w sprawie nadmiernego wypadania włosów. Może jak wrócę do w miarę rozsądnej ilości włosia na głowie to znów go popróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś lubiłam oleje na parafinie, teraz wysuszają moje włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie jest dla mnie ;) Po pierwsze przez pryzmat kokosa, a dwa, że ma olejek rycynowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie zraża parafina, wolę zrobić sama olejek z podobnym składem, ale bez zapychacza. jeśli jest dla Ciebie skuteczny, to super, chyba dodam do swojej mieszanki olejków rycynowy :) /navy

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi bardzo zachęcająco. Myślę, że kiedyś muszę go spróbować, ponieważ walczę o przyrost :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z tej serii miałam Shikakai (ostatnio recenzowałam) i myślę o innych tego producenta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kusisz mnie i teraz mam na niego ochotę, jako że oleje mi się kończą :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś mam opory przed tymi olejami z Paraffinum Liquidum, może kiedyś się przełamię i spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy produkt;)

    P.s. niezrozumialam twojego komentarza u mnie dzis, bylabym wdzieczna za wytlumaczenie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. To chyba coś dla mnie, chociaż już chyba nie wierzę, że moje włosy kiedyś urosną ; / Stanęły w miejscu i nic ich nie rusza

    OdpowiedzUsuń
  15. przez jakiś czas używałam Mahabhringaraj z tej samej firmy - efekty były podobne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. parafina :( nie dla moich włosów, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozdanie kosmetyczne u mnie :) Serdecznie zapraszam! :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/2013/02/rozdanie-kosmetyczne-nr-3.html

    OdpowiedzUsuń
  18. to teraz mam problem, Khadi czy ten :D używałaś Khadi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używałam Khadi - jest ma mojej "chciej-liście" :)

      Usuń
  19. Też mi się marzy ten olejek(obok 15 innych indyjskich:)
    Trochę zniechęca mnie parafina i olej kokosowy, ale może dobrali taką ilość że moje włosy by się z nim polubiły.

    A chwila, nakładałaś go na skalp? I parafina nie zrobiła krzywdy?


    wwweronika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nakładałam i nic się nie działo :) ale nie jest powiedziane, że u innej osoby nie będzie problemów. parafina może potęgować wypadanie włosów

      Usuń
  20. Też mam chęć sprawdzić działanie takiego olejku. Zastanawiam się tylko jakie ziółka zastosować. Myślajał o produktach firmy Himalaya ale nie wiem które konkretnie wybrać (kupuję tutaj www.himalayaherbs.pl)?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...