poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Włosowa aktualizacja kwiecień-sierpień

Z góry przepraszam z tak długą nieobecność. Nie miałam weny, a przede wszystkim sił i czasu (praca ;)) na pisanie, co nie znaczy, że nie podczytywałam regularnie innych blogów ;)

Moja pielęgnacja włosów w ciągu tych kilku miesięcy nie była bardzo zróżnicowana, ale mimo to moje włosy są w dobrym stanie i bardzo rzadko zdarzały się "bad hair day". Używałam 3 szamponów, 2 olejów, 13 odżywek/masek (kurcze, aż tyle?!) wzbogacanych czasem półproduktami, jednej wcierki i czasami silikonowej bomby

Moje włosy


Osiągnęłam włosowy cel nr 1 - długość włosów do zapięcia stanika.
Tuż po maturach obcięłam około 4 cm pozbywając się smętnych i przerzedzonych cieniowaniem końców. W między czasie pod nożyczki poszło 2 x po 1 cm. Mimo tego włosy bardzo szybko urosły (pewnie za sprawą wcierki, którą stworzyłam). Pod koniec września lub października planuję ściąć kolejne centymetry. Oczywiście chciałabym mieć już włosy do wcięcia w talii, ale nie mam na to już takiego parcia jak dawniej.

koniec marca - sierpień (stan obecny)
górna linia pokazuje ile włosów mniej więcej ścięłam (wszystkie przerzedzone końce)

Włosy dwukrotnie były narażone na działanie wysokiej temperatury - zakręcanie na prostownicę i lokówkę na dwie imprezy rodzinne. Uporałam się z większością zniszczonych końcówek. Kosmyk po kosmyku wycinałam rozdwojone końce włosów.

Przestałam kompletnie przejmować się moim skrętem i jego wydobywaniem. Mam wakacje, nie muszę dobrze wyglądać ;) I jak na złość (na miłość? hihi), włosy układają się same z siebie, często tworząc ładne spirale. Oby tak dalej.

Całkiem niedawno położyłam na włosy glossa z resztek henny, amli, indygo i innych indyjskich ziółek, jednak kolor kompletnie nie chwycił. W przypływie gotówki kupię nową porcję ziół i nałożę mieszankę bez dodatku odżywek. Moje włosy nadal mocno błyszczą, ale nie jest to ten sam blask co tuż po hennie.

Niestety włosy lecą mi ostatnio z głowy garściami. Podejrzewamy z mamą nadczynność tarczycy, bo mam jeszcze trochę typowych objawów i jestem obciążona genetycznie. Trzymajcie kciuki żebym całkiem nie wyłysiała ;)


Kosmetyki używane od kwietnia:


Szampony
Głównie te, które zrobiłam sama (2x100ml - bardzo wydajne). Dzięki nim pozbyłam się uciążliwego problemu przesuszonej skóry. Mocniejsze oczyszczanie wykonywałam szamponem Green Pharmacy do włosów normalnych, który mimo siarczanów w składzie nie podrażnił i nie wysuszył skalpu (no może troszkę ;))

Odżywki i maski
Trochę mi się ich przewinęło przez ręce ;)
1. Maska jajeczna Receptury Babuszki Agafii, o której możecie poczytać tutaj
2. Odżywka Isana "połysk jedwabiu" - zupełne zaskoczenie. Zużyłam dwa opakowania. Pierwsze: włosy wyglądały beznadziejnie, kolejne: były miękkie, dociążone i ładnie skręcone. Czary mary i loteria ;)
3. Balsam Green Pharmacy z olejkiem arganowym i ekstraktem z granatu - recenzja tutaj
4. Odżywka Isana nawilżająca (bawełniana)- musiałam wypróbować nowość od Isany, która miała zastępować wersję z olejem babassu (była moim KWC). Nie zachwyciła mnie na tyle, żebym kupiła ją ponownie. Włosy były po niej miękkie, błyszczące, ale fruwające i zbyt lekkie. W dodatku bardzo przeszkadzał mi zapach proszku do prania.
5. Maska BingoSpa z proteinami kaszmiru i kolagenem - w zeszłym roku świetnie spisywała się na moich włosach. Tym razem efekty po jej użyciu nie były takie pozytywne. Czasem miałam wrażenie, jakbym w ogóle niczego nie nałożyła po myciu. Włosy ciężko było rozplątać i zdecydowanie brakowało im miękkości i wygładzenia
6 i 7. Maska Pilomax do włosów jasnych, maska Pilomax do włosów ciemnych - obie bardzo podobne w działaniu. Robią dokładnie to, czego wymagam od odżywki po każdym myciu. Minusem jest ich wydajność i dlatego nie skuszę się na zakup
8 i 9. Maski z serii dermokosmetyków Pilomax do włosów farbowanych jasnych i ciemnych - super skład i przyzwoite działanie. Nie przypadł mi do gustu kawowy zapach wersji do włosów ciemnych, ale działanie w pełni to rekompensowało. Szkoda, że miałam tylko po 70 ml każdego kosmetyku, chętnie testowałabym je trochę dłużej
10. Wella Pro Series do włosów farbowanych - skusiła mnie promocja w Rossmanie i całkiem przyjemny skład. Nie żałuję zakupu i na pewno kupię kolejną butelkę, ponieważ świetnie dyscyplinuje moje faloloki i cudownie je zmiękcza. Jest też dosyć gęsta, więc nadaje się do wzbogacania półproduktami. Mój KWC.
11. Odżywka Artiste z keratyną - bardzo podbija skręt, ale nadaje się tylko do użycia w duecie z emolientowymi odżywkami. Cały czas bardzo ją lubię, chociaż obecnie używam półproduktów aby doproteinować włosy
12. Maska Biovax do włosów wypadających - kolejny KWC. To jest produkt, którego działania jestem pewna niezależnie od pogody i używanych kosmetyków. Żałuję, że tak rzadko go kupowałam. Na pewno na stałe zagości w mojej łazience.
13. Maska BingoSpa z ekstraktem z drożdży - kupiona przy okazji zakupów w Auchan. Stosuję ją głównie na skórę głowy. Nie podrażnia, nie powoduje nadmiernego wypadania włosów, dobrze nawilża i koi oraz przedłuża świeżość skóry. Kolejnym plusem jest niewątpliwie zapach i wydajność.

Oleje
Przyznam szczerze, że przed myciem porządnie olejowałam włosy 2-3 razy. Z racji przywiezionej z Włoch oliwy z oliwek to ona służyła do odżywiania przed myciem. Spisuje się całkiem dobrze, nie puszy i nie robi strączków. Jedynym minusem jest zapach, ale da się to przeżyć. Po myciu czasem wgniatałam we włosy olej jojoba lub arganowy.

Wcierka
Wykonałam ją z półproduktów, które mam u siebie. Wcierka trochę obciążała mi włosy przy skórze głowy, więc stosowałam ją tylko na kilka godzin przed myciem. Przez pierwszy tydzień włosy ruszyły jak z kopyta, przyrost był widoczny gołym okiem. Później jednak trochę zwolniły, ale i tak rosły szybciej niż zazwyczaj. W planach mam wykonanie kolejnych 100 ml wcierki o nieco zmodyfikowanym i uboższym składzie.


_________________________________________________________________________

Chętnie spróbowałabym nowej maski/odżywki? Macie jakieś propozycje? Warunek jest jeden: musi być dostępna stacjonarnie w Rossmannie, Naturze lub hipermarketach ;)

27 komentarzy:

  1. ładne, gęste i zadbane włosy ;) z tymi podejrzeniami co do tarczycy szybko uciekaj! nie ma żartów..

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne włosy, ostatnio przerzuciłam się po części (zużywam normalne zapasy) na szampony rosyjskie, na razie wypróbowałam jeden i jestem zachwycona, a w zapasie mam jeszcze dwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne są i taka długość mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Schauma z fito kofeiną-w Realu bądź dużym Carrefourze, może Tesco :)
    wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=57874

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne i jakie długie! Co to za wcierka domowej roboty? Masz włosy cieniowane?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromnie szybko rosną Ci włosy, pamiętam jak miałaś o wiele krótsze. Powiem tylko WOW i zazdroszczę. Są piękne :-))

    OdpowiedzUsuń
  7. O jeju!! One są piękne:) też takie chcę :) Dla mnie te dwie Isany, które wymieniłaś są genialne :) uwielbiam je.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, ale szybko urosły! Cudowny blask :)

    OdpowiedzUsuń
  9. rany.... jak Ci szybko i pięknie rosną włosy <3 uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne są te Twoje włoski! :) mogę Ci polecić odżywkę Garniera Fruity Passion - fajnie nawilża, dodaje blasku, wygładza i zmiękcza włosy

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają przepięknie :) Ja również mam obecnie długość do zapięcia od stanika i też dążę powolutku do tego aby sięgały wcięcia w talii ;) Co do maski to polecam tą z Pantene: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52249 Jej skład ani cena nie zachwycają, ale włosy(przynajmniej moje)po jej zastosowaniu były dosłownie nawilżone po same końce, sypkie i miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie Ty masz już długie i piękne włosy, gratuluję :)

    zdradź nam przepis na wcierkę :)
    a odnośnie masek to ja polecam produkty NaturVital - są dostępne w Naturze, maskę Tołpy, z BingoSpa maskę z glinką ghossoul

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie wyglądają!
    Ich blask jest świetny no i nieźle podrosły :)

    Czekam na przepis wcierkowy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładne włosy. Podoba mi się ten kolor!
    Widzę, że porządnie je pielęgnujesz, więc nic dziwnego, ze są efekty. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. o.O kolorrrrrrr, pierwsze co zobaczyłam to kolor i minęła chwila zanim zaczęłam czytać dalej:) no powtórzę się co koleżanki powyżej, ale ślicznoty.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa tej cud wcierki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ola zdradz nam przepis na wcierke :D a co do maski to proponuje Biovax z olejami - dużo gliceryny a wiem, ze lubisz :) Ciekawa, warta przynajmniej wyprobowania - jakbyś chciała mogę ci dać odlewkę a Alverde aloes i hibiskus gdzie jest mnostwo gliceryny oddam z dopłatą :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje włosy też nawet lubią oliwę z oliwek :)
    A włosy urooosły i się zagęściły, trzeba przyznać.

    A w ogóle to dawo Cię tu nie było, ot co!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę Ci tak pięknych i długich włosów. Śliczny kolor. Moje włosy kochają olejek AMLA i Dabur Vatika ;)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoje włosy są po prostu cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale urosły ! bardzo mi się podoba skręt i blask !

    OdpowiedzUsuń
  22. śliczne włosy, dłuuugie i jak się błyszczą *.*
    oddaj :D

    OdpowiedzUsuń
  23. jakie piękne włosy ! i ten kolor :)
    zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie długość idealna i te fale! :D
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja używam odżywkę gliss kur i jestem nią zachwycona :D Widać że włosy coraz piękniejsze :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...