wtorek, 17 grudnia 2013

50 faktów o mnie

Mimo że prowadzę bloga już 1,5 roku tak naprawdę niewiele o mnie wiecie. Dzisiaj się to zmieni i przy okazji trochę się pokażę.
Czytajcie, oglądajcie ;)



1. Jestem kosmetycznym chomikiem. Głównie są to kosmetyki pielęgnacyjne. Balsamów do ciała, olejków, czy maseł mam ponad 20, z czego ponad połowa otwarta i stoi praktycznie nieużywana. Może jesteście chętne na wymiankę? ;)

2. Zawsze byłam i jestem szczupła. Obecnie ważę 49 kg przy wzroście 166, więc jestem na granicy niedowagi wg. wskaźnika BMI. Bywało też znacznie gorzej ;) Najlepiej czułam się w swoim ciele, kiedy ważyłam 53 kg, a było to jakoś ponad 1,5 roku temu.

3. Od dziecka mam słomiany zapał. Przez rok uczęszczałam na lekcje baletu, pół roku grałam na gitarze basowej, 3 miesiące uczyłam się tańca towarzyskiego... oj sporo jeszcze mogłabym wymienić. Aż dziw, że mój blog jeszcze jakoś funkcjonuje. Poprzednie 2 lub 3 prowadziłam bardzo, bardzo krótko.

4. Mam 19 lat i jestem na pierwszym roku technologii chemicznej na Politechnice Poznańskiej. Jestem bardzo zadowolona z wyboru.

5. Zawsze marzyłam o długich włosach. Sumiennie zapuszczałam je do I Komunii Świętej i wtedy były najdłuższe w całym moim życiu. Ścięłam je niedługo później i od tamtej pory do mniej więcej 2 klasy liceum nie były dłuższe niż do łopatek.

6. Uwielbiam spać. Nie ma takiej pory, kiedy nie mogłabym się położyć i nie zrobić sobie drzemki.

7. Panicznie boję się płazów, gadów i ptaków większych od sikorki. Gdyby ktoś zdecydował się położyć na mnie ropuchę, najpierw bym umarła, a potem delikwenta zabiła.

8. Kontynuując temat fobii... Mój dom rodzinny jest na wsi i moi sąsiedzi mają kury oraz kaczki/gęsi (kompletnie nie rozróżniam). Czasem kupujemy od nich jajka. O ile kur boję się tylko trochę (bo uciekają, jak się zrobi kilka lekkich wykopów w powietrze), o tyle jak zobaczę kaczkę/gęś nie wejdę na posesję. Brr nigdy nie zapomnę widoku wielkiego białego ptaka, który biegnie w moim kierunku wymachując skrzydłami i wściekle sycząc.

9. Moimi ulubionymi zwierzakami są koty. Nie wyobrażam sobie w przyszłości nie mieć kota lub dwóch. Ewentualnie pięciu.

10. Przez całe swoje dotychczasowe życie miałam 7 kotów, 3 psy i chomika. W moim mieszkaniu studenckim nie bardzo jest możliwość trzymania jakiegoś zwierzaka, ale w planach mam zakup małego chomika dżungarskiego. Jest to na tyle bezproblemowe zwierzątko, że mogłoby zostać samo na weekend, a na dłuższy czas na pewno transportowałabym go ze sobą.

11. Mój komputer to mały netbook i nie wyobrażam sobie zmienić go na coś większego. Mogę go bez problemu wrzucić do torebki, jest lekki, poręczny i prawdę mówiąc poleciłabym go każdej kobiecie.

12. W mojej szafie znajdziecie ubrania głównie czarne, szare, granatowe oraz gamę od brązu do beżu (1500 odcieni). Odzież w innych kolorach można policzyć na palcach obu rąk. Ubieram się raczej klasycznie, dzięki czemu dowolnie zestawiona "góra" z "dołem" zawsze będą do siebie pasować. To jest mój mały sukces i cieszę się, że udało mi się to wypracować.

13. Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam wzór paisley pokazany poniżej. Często nawet nieświadomie kupuję rzeczy, które go na sobie mają. Ubrania, pościel, jakieś akcesoria... nawet jedna ściana w pokoju jest taka! Pewnie pamiętacie, że dawniej tło bloga też było w te wzorki.

14. Mam brata bliźniaka i jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami.

15. Jestem straszną bałaganiarą, mimo że lubię porządek. Jak już się zabieram za sprzątanie, robię to bardzo dokładnie.

16. Przez kilka lat jeździłam konno, a bryczesy do tej pory są najwygodniejszymi spodniami do chodzenia po domu.

17. Prawo jazdy mam nieco ponad rok i zdałam je za drugim podejściem.

18. Do tej pory czasami oglądam sobie kreskówki.

19. W moim ciele nie lubię mojego nosa, stóp i braku odpowiednich proporcji między nogami a tułowiem.

20. Za to lubię moje oczy i włosy.

21. Mam małe uszy. Ludzie często zwracają na to uwagę ;)

22. Uwielbiam planować. Kalendarz jest u mnie obowiązkowy. Często w notesie kreślę różne tabelki, wykresy etc. żeby lepiej rozplanować czas, czy wydatki

23. Już od kilku dobrych lat w szkole notuję na pojedynczych kartkach, które później wpinam do segregatora. Taki system w moim przypadku sprawdza się idealnie.

24. Nienawidzę wystąpień publicznych. Zawsze się trzęsę z nerwów.

25. Jedyne kolory, jakie toleruję na swoich paznokciach to kolor wina i delikatny lakier do frencha.

26. Nie mam ręki do kwiatów.

27. Uwielbiam czytać kryminały! Zwłaszcza te szwedzkie.

28. W poprzednim życiu mieszkałam w Indiach. To naprawdę wiele by wyjaśniało ;)

29. Nie przepadam za gotowaniem. Ale robię to praktycznie codziennie i jeszcze nie miałam jakiejś dużej wpadki

30. Nie lubię pływać. Basen, jezioro... To nie dla mnie

31. Moimi ulubionymi fast foodami są iTwisty z KFC i hamburgery z McDonalda

32. Jako dziecko byłam bardzo wybredna. Mniej więcej do 15 roku życia jedyną "potrawą" jaką jadłam na wigilii był chleb z masłem i ciasta. Do tej pory nie lubię barszczu i ryb słodkowodnych, ale resztą zajadam się ze smakiem

33. Przez kilka lat śpiewałam w chórze dziecięcym Biedronki

34. Jestem zodiakalną Panną.

33. Kiedyś bardzo nie lubiłam swojego imienia, zwłaszcza kiedy ludzie bardzo je zdrabniali. Teraz w ogóle mi to nie przeszkadza.

34. Jestem skowronkiem. Nie mam problemu z tym, żeby obudzić się o 7 rano w niedzielę. Nawet jeśli położyłam się do łóżka o 3.

35. Mój pokój w domu rodzinnym jest bardzo ciemny. Ma okno wychodzące na północny-wschód i tapety, jakie sobie wybrałam to ciemny fiolet i ciemny turkus z czarnymi wzorami. Mimo tego czuję się w nim wspaniale i wiem, że w przyszłości raczej nie zostanę fanką pastelowych wnętrz.

36. Nie lubię się spóźniać i denerwuje mnie to, kiedy inni to robią. Zwłaszcza jeśli nawet o tym spóźnieniu nie poinformują mnie wcześniej. Już raz zdarzyło mi się po prostu pójść sobie z umówionego miejsca bez żadnej informacji. Jak ktoś nie szanuje mojego czasu, to dlaczego ja mam szanować jego?

37. Telewizor mógłby dla mnie nie istnieć. W Internecie mogę w każdej chwili obejrzeć to, co mnie interesuje. Bez 10-minutowych przerw na reklamy

38. Uwielbiam oglądać seriale. Obecnie pochłaniam wszystkie odcinki Bones.

40. Do śniadania piję białą słodką kawę rozpuszczalną.

41. Moim ulubionym daniem jest kurczak z ryżem w sosie śmietanowo-ziołowym

42. 3/4 życia spędzam w łóżku. Śpię, jem, drzemię, czytam, uczę się, korzystam z komputera...

43. Bardzo łatwo się denerwuję i wzruszam.

44. W podstawówce byłam święcie przekonana, że w życiu pójdę w kierunku humanistycznym. Wybrałam się do gimnazjum o takim profilu i dopiero w 3 klasie stwierdziłam, że jednak mam umysł ścisły.

45. Uwielbiam chodzić na spacery! Słuchawki w uszach, głośna muzyka, wygodne buty i mogę iść na koniec świata

46. Nie lubię oglądać horrorów. Boję się własnego cienia, a po takich filmach wyobraźnia naprawdę mocno pracuje. Żeby oszczędzić sobie nerwów po prostu omijam filmy grozy.

47. Ale lubię filmy akcji, w których dużo się dzieje.

48. Często mam sny, w których biegam jak gepard lub latam.

49. Nie lubię konfliktów, dlatego często gryzę się w język i nie mówię tego, co mi nie pasuje w obawie o kłótnię, która może z tego wyniknąć.

50. Jestem zmarźluchem. W dodatku mam problemy z krążeniem, co skutkuje wiecznymi zimnymi stopami i dłońmi.

To tyle!
Macie jeszcze jakieś pytania? Może niektóre fakty można przypisać również do Was? :)

16 komentarzy:

  1. fajne fakty, ja mam siostrę bliźniaczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, widzę u Nas podobieństwo :D. Też mi wiecznie zimno, mogłabym nie wychodzić z łóżka, nic nie jem na wigilii no i jeżdżę (a raczej jeździłam) konno... :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo jestem zmarzluchem.. Gdyby nie szalik, rękawiczki i czapka nie wychodziłabym z domu.. a w domu muszę mieć z dwie bluzki i bluzę, albo i sweter! :D

      Usuń
    2. Ja też, po domu chodzę w onesie polarowym na ubrania, bo zamarzam. Najgorzej jest w szkole, najczęściej nie zdejmuję kurtki, bo jest strasznie zimno.

      Usuń
  3. Ostatnio będąc właśnie w Ikei bardzo spodobała mi się kołdra w ten wzór paisley. Szczerze mówiąc dopiero dzisiaj się dowiedziałam, że się on tak nazywa :D Cóż człowiek uczy się przez całe życie :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj w klubie, również jestem meeega śpiochem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z punktu 33 wywnioskowałam, że śpiewałaś w supermarketowym chórku ;) i dopiero po chwili zrozumiałam swój błąd.

    Ps. Bardzo lubię ten tag :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam czytać ten TAG:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten TAG, pamiętam jak sama robiłam swój :)
    Wiele nas łączy, ja też się łatwo wzruszam i denerwuję, a jaki zmarźluch ze mnie :) Zazdroszczę szczupłej sylwetki i wagi :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również nienawidzę się spóźniać.
    Kiedy już nie uda mi się dotrzeć na czas, czuję się podle...

    OdpowiedzUsuń
  9. mamy podobnie z kotami. mam nadzieje, że będziesz zadowolona zchomika ;;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię się spóźniać i denerwuje mnie to, kiedy inni to robią. Zwłaszcza jeśli nawet o tym spóźnieniu nie poinformują mnie wcześniej. + bardzo łatwo się denerwuję i wzruszam - normalnie jakby o mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. 1, 3, 7, 15, 24, 26, 46, 49, 50 mam tak samo
    a co do 8 to myślałam, że tylko ja jestem jakaś dziwna że przerażają mnie kury i inne okropne, szatańskie ptaszory :D
    2 zazdroszcze chociaż też nigdy do grubych nie należałam :)
    robiłam ten tag już jakiś czas temu i miałam naprawde 3/4 podobnych punktow :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też kilka cech znalazłam u siebie, m.in. skłonności do marznięcia, które teraz mi uprzykrzają życie :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamy parę rzeczy wspólnych, ale najbardziej rozczuliłaś mnie swoim menu wigilijnym, bo... miałam tak samo! Nie lubię wielu rzeczy, w tym większości zup albo zimnych dań rybnych i również przez większość życia zamiast dwunastu potraw szamałam chleb z masłem :D Teraz jem trochę więcej rzeczy, ale tych wigilijnych dalej nie lubię, na szczęście od paru lat post jakościowy nie jest już nakazem religijnym, a jedynie tradycją. Tradycją, na którą mam, coż... wylane :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Supermarketowy chór :D A ja też nie lubię gesi od twoich sąsiasów (to to takie duze i białe ). Gonią i nie wchodze na posesje kiedy są wypuszczone :) Pozdrawiam z moim kocurem :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...