poniedziałek, 23 czerwca 2014

Szampon idealny? Poszukiwania zakończone

Stałe czytelniczki już wiedzą, nowe informuję - mam ogromny problem ze skórą głowy trwający już dobre kilka lat.



W dużym skrócie: skóra się łuszczy. Łuszczy się od wody, od detergentów, od słońca, od powietrza suszarki, od wszystkiego... Stosowałam zarówno szampony drogeryjne, apteczne przeciwłupieżowe, apteczne nawilżające, drogeryjne rypacze, dziecięce delikatne, płyny do higieny intymnej, płyny do twarzy, szampon własny i inne cuda wianki.
W domu rodzinnym udało mi się doprowadzić skórę do stanu zadowalającego. Po myciu odpowiednim szamponem trzeba było nawilżyć wcierką i tyle zazwyczaj wystarczało. No, powiedzmy. Jeśli nie liczyć Cerkogelu 30 przed myciem, peelingowania i innych zabiegów. Ale nie o tym miało być.

Znalazłam szampon idealny.

No dobra, nie ja znalazłam, a moja mama. W życiu bym go nie kupiła patrząc na skład. Mama wzięła, bo lubi produkty z mocznikiem. No i niestety ona nie była z niego zadowolona. Nasze włosy bardzo się różnią i u niej szampon spowodował przyklap.

O czym mowa?

Szampon Isana Med z mocznikiem 5%


Od producenta: Szampon dzięki 5% zawartości mocznika obficie i intensywnie pielęgnuje włosy. Specjalna formuła z prowitaminą B5 wzmacnia je. Wrażliwa i delikatna skóra głowy staje się aksamitnie gładka. Nie zawiera silikonów, barwników i parabenów. 

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Urea, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Glycerin, Panthenol, Polyquaternium-7, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Styrene/Acrylates Copolymer, Glycol Distearate, Laureth-4, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate, Formic Acid
Krótka analiza: SLES i betaina kokamidopropylowa jako główne detergenty, dużo zagęszczającej soli, trochę dobroci (mocznik, gliceryna, pantenol, filmformery) a wszystko to zwieńczone kwasem mrówkowym.
Pierwsza myśl: o matko, wypadną mi wszystkie włosy i zadrapię się na śmierć. Kolejna: raz się żyje, dużo gorzej nie będzie. Skład wydawał się być niezbyt dobrym, łagodnie mówiąc.

Po raz pierwszy użyłam go jeszcze będąc na weekend w domu rodzinnym. Umyłam starannie skórę głowy i włosy. Wysuszyłam i... WOW, łuska zmniejszyła się o 80%. Zabrałam go więc na stancję. Po trzecim myciu miałam zupełnie czysty skalp. Aż trudno było mi uwierzyć, że tak niepozorny produkt czyni takie cuda. I to w tej poznańskiej wodzie, która tak bardzo rujnuje mi całą skórę.

Jak go używam?
Po zmoczeniu włosów spieniam szampon w dłoniach i robię mycie wstępne, dosyć niedokładne. Spłukuję i nanoszę ponownie pianę na skórę głowy delikatnie masując. Zostawiam pianę na skalpie na czas mycia (lekkiego ugniatania raczej) włosów na długości, czyli na około 1-1,5 minuty. Spłukuję dokładnie

PLUSY:
+ spełnia obietnice producenta
+ dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy (bez problemu zmywa oleje)
+ nie podrażnia
+ nie powoduje wzmożonego wypadania włosów
+ bardzo dobrze się pieni
+ nie obciąża włosów (a przynajmniej w moim przypadku)
+ ładnie pachnie
+ pozostawia włosy miękkie, gładkie i błyszczące
+ jest tani (5 zł / 200 ml)
+ jest wydajny (używam od kwietnia i dopiero widzę denko)

MINUSY:
nie widzę

Podsumowując
Szampon jest na tyle tani, że warto go choćby wypróbować. Nawet jeśli się nie sprawdzi zawsze można go zużyć do moczenia stóp ;) Opinie o nim są podzielone - abo się go kocha, albo nie lubi. Ten szampon jest kolejnym dobrym przykładem tego, że nie tylko skład powinien być wyznacznikiem do zakupu danego produktu (o czym pisałam tutaj)

Link do KWC


Używałyście go kiedykolwiek?

25 komentarzy:

  1. ja miałam ten niebieski z Isany med i tez byłam zadowolona:)
    mam podobne problemy do Twoich, wiec na pewno kupię i spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niebieska Isana Med zrobiła mi kuku a o tym pomyślałam tak jak Ty - "z takim składem? zadrapię się na śmierć". Nie wiem, czy się kiedykolwiek odważę :)
    Od 2 miesięcy nie mogę się zdecydować, czy kupić szampon przepisany przez dermatolog, bo jest z SLS, CB i solą ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie same odczucia. Chociaż... Ostatnio kupiłam Head&Shoulders, szampon z gatunku tych, które od lat odradzałam tym, którzy o nie pytali... i jest dobrze. A jest i SLS, i SLeS, i CB, i sól, i silikony...

      Usuń
    2. Head&Shoulders robi mi wielkie kuku na głowie skóra mnie piecze ale na mega łupież jest dobry,niestety wypadają mi przy okazji po nim włosy w dużej ilości.

      Usuń
  3. Używam go jako szamponu oczyszczającego raz na tydzień-dwa. Zawartość składników pielęgnujących jest akurat taka, że nie robi z mojego skalpu masakry (a mam z nim ostatnio takie problemy, że poza Babydreamem nie toleruje NICZEGO) :) Bardzo go lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio poza Babydream Fur Mama niczego wreszcie przestało mnie bardzooo swędzieć ;/

      Usuń
  4. a ja przed myciem na 1-2 godziny wcieram emulsje Squamax i potem myje szamponem bez sls i widze duza poprawe- skora jak ba razie sie nie luszczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm...zaskoczył mnie kwas mrówkowy przecież od setek lat w krajach arabskich stosuje się olejki na jego bazie po depilacji aby włosy nie odrastaly.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam ale na pewno będę o nim pamiętać. Ja bardzo lubię szampon Love2Mix :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno go przetestuję.
    Jednak nie zawsze trzeba się kierować samym składem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupuję go bratu i chyba nie narzeka. Użyłam raz i jest sporo choć dla mnie efektu wow nie było ;) Ale pewnie jeszcze go przetestuję jak pokończę inne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim razie na 100% muszę go wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  10. akurat mi się skończył szampon i szukam czegoś innego. Może go przetestuję :) tylko żeby mnie nie zrobił przyklapu, jak Twojej Mamie.

    OdpowiedzUsuń
  11. super,że znalazłaś swój ideał i szczególnie przy tego typu skórze głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten szamponik ale jeszcze go nie używałam. Fajnie, że znalazłaś rozwiązanie swojego problemu dzięki temu kosmetykowi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to możliwe, że nie widziałam go w swoim Rossie ? Z chęcią i ja wypróbuję, jakby co mąż zużyje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myslalam zebo kupić go w najbliższym czasie bo moj skalp tez sie buntuje ale mam jeszcze tyle w zapasie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo nie lubię tego szamponu, opakowanie też średnio mi odpowiada. Polecam za to szampon Floslek, ja ostatnio zaczęłam używać i jestem bardzo zadowolona, włosy się wzmocniły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze az musze sprobowac jak pokoncze te swoje starocia, zaciekawilas mnie tym szamponem. Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://run-out-of-breath.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. super,że znalazłaś swój ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie spodziewałabym się tego po tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam już styczność z szamponami tej firmy, nie pamiętam jednak czy również z tym konkretnym. W moim przypadku nie było jednak jakiegoś większego zaskoczenia, zwyczajne, przyzwoite szampony :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tam nadal szukam tego ideału :)

    OdpowiedzUsuń
  21. dziewczyny ja polecam bioxsine :) fajny delikatny, ziołowy szampon :) mi w znacznym stopniu pomógł z problemem wypadających włosów jednak troszke drogi - 30-35 zł ale dla mnie wart swojej ceny

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...