niedziela, 5 października 2014

Korektor do brwi Delia jako zamiennik Aqua Brow MUFE

Od kilku lat całkiem sporo czasu poświęcam przy wykonywaniu makijażu moim brwiom. Mam dosyć ciemną karnację i ciemne włosy, ale mimo tego matka natura poskąpiła mi koloru na oprawę oczu. Zarówno rzęsy jak i brwi są dosyć jasne, a włosków jest niewiele.

Twarz jak większość społeczeństwa mam asymetryczną. Brwi również. Prawa jest dosyć gęsta, a włoski rosną zgodnie z kierunkiem łuku brwiowego. Praktycznie nic nie muszę z nią robić, wystarczy lekko podkreślić cieniem. Z lewą zaczynają się schody. Włosków jest malutko, w najwyższym punkcie brwi (tzn. w miejscu gdzie powinien być) nie ma ich wcale i w dodatku znaczna część rośnie sobie radośnie w dół. Naprawdę ciężko jest je wystylizować w taki sposób, aby tworzyły ładną oprawę oka.

Zazwyczaj stylizuję je cieniem z Inglota (nr 569) i zestawem do brwi z Avonu (ten ostatni to mój mały hit - daje niesamowicie naturalny efekt) na bazie z dokładnie wyczesanej czarnej kredki. Dawniej stosowałam korektor z Delii, ale nakładałam go w sposób dający nienaturalny efekt. Z powodzeniem stosuje go moja mama, a kilka miesięcy temu i mi udało się znaleźć metodę nakładania, która spodobała mi się do tego stopnia, że postanowiłam napisać o niej kilka słów.

Jeśli nie znacie jeszcze tytułowego produktu to krótko go przedstawię
Korektor do brwi Delia 4w1 - przyciemnia brwi, rozczesuje i nabłyszcza
W niewielkim opakowaniu 10 ml mieści się wodnisty żel oraz szczoteczka, którą owy żel nabieramy i przeczesujemy włoski. No przynajmniej większość z użytkowniczek tak robi. Kolory do wyboru są tylko dwa - brąz i czerń. Ze względu na konsystencję i pigmentację trudno zrobić sobie nim krzywdę.



Na czym polega innowacyjność w nakładaniu tego produktu?
Na pewno kojarzycie Aqua Brow od Make Up For Ever. Żel w tubce, z której wyciskamy kropelkę na dłoń i pędzelkiem nakładamy na brwi. W podobny sposób możemy używać korektora z Delii - pędzelkiem nabrać niewielką ilość produktu ze szczoteczki, nadmiar usunąć na dłoni po czym rysować brwi włosek po włosku. Być może zależy to od pędzelka, ale mi udało się uzyskać dokładnie taki efekt, jakiego oczekiwałam. Dosłownie kształtowanie brwi przez dorysowywanie pojedynczych włosków imitujących moje naturalne.
Za cenę około 12 zł warto wypróbować :)

9 komentarzy:

  1. A mogłabyś więcej napisać o tym zestawie z Avonu? Można go jeszcze kupić? Obecnie dużo czasu poświęcam moim brwiom i próbuję je ładnie kształtować, zagęścić i malować kredką jak i cieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zestaw jak najbardziej można jeszcze kupić. W kasetce z lusterkiem jest brązowy cień, wosk oraz całkiem przyzwoity pędzelek. Wosku nie potrafię używać, więc u mnie w ruch idzie tylko cień, ale jest bardzo fajny i polecam.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł :) A jak tam z trwałością? O ile delikatnego rozmazywania się po "klasycznym" używaniu nie trzeba się obawiać (bo powinno wyglądać w miarę naturalnie mimo wszystko), to jakoś nie mogę oprzeć się wizji rozmazanych kreseczek dorysowanych sposobem a la MUFE :P Co na to powiesz?

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam ani tego ani aqua brow.. jakos ciezko mi sie jest przekonac do takiej konsystencji. uzywam do brwi tylko cieni..

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Delii używam tylko henny do brwi i spisuje się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam żel do brwi Eveline, ale przy nałożeniu szczoteczką dawał zbyt delikatny efekt, a pędzelkiem - sztuczny... Jednak obecnie zaznaczam brwi cieniem i tak jest najwygodniej. ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Już wiem jaki będzie mój kolejny zakup ! :)

    Drugie życie mojego bloga, nowy wygląd oraz recenzje ! Zapraszam w wolnej chwili ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. wlasnie sie nad nim zastanawiam;P

    OdpowiedzUsuń
  8. wlasnie sie nad nim zastanawiam;P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...