piątek, 7 listopada 2014

A Ty ile litrów wody wypijasz dziennie? + o dzbankach filtrujących Brita i Dafi słów kilka (moja opinia)

Bo ja całkiem sporo. Teoretycznie powinnam około 2,2 litra, a zdarza się przekroczyć 2,5 :)



Odkąd piję bardzo dużo czystej wody w moim organizmie wiele się zmieniło. Wymienię tylko kilka najważniejszych rzeczy:

1. Cera. Nie mam problemów z zaskórnikami zamkniętymi. Problem zniwelował się sam, a dopiero kilka miesięcy temu skojarzyłam fakty.
2. Cellulit. Podstępny gość jest niewidoczny. No chyba że ścisnę mocno fałdkę skóry na udach. Ale generalnie mimo genetycznych tendencji i kompletnym braku ruchu, nie mam problemu.
3. Skóra jest jędrna i napięta. Na całym ciele nie staje się sucha jak papier, nawet jeśli zaniedbam balsamowanie po kąpieli.
4. Brak problemów urologicznych. Zanim zaczęłam pić duże ilości wody dosyć często miałam przykry problem.
Uprzedzając pytania - nie, mimo spożywania tak dużych ilości wody, nie biegam do toalety co 10 min. Taki efekt może być na początku, kiedy organizm się "przestawia", ale to mija.
5. I wiele, wiele innych

Niejednokrotnie spotykam się z wymówkami "nie stać mnie na kupowanie takich ilości wody", "woda mi nie smakuje", "woda z kranu jest brudna" itp.
Ja znalazłam naprawdę dobry sposób na to jak pić dużo wody i nie zbankrutować (wiecie, studencki budżet jest mocno napięty ;)) oraz cieszyć się smakiem wody

DZBANEK FILTRUJĄCY

U mnie w domu rodzinnym pojawił się dzbanek Brita, kiedy tylko weszły one do sprzedaży. Różnica była widoczna gołym okiem - kawa stała się smaczniejsza, a na powierzchni herbaty nie tworzy się kożuch.
W mieszkaniu studenckim nie mogło zabraknąć tego wynalazku. Na szczęście we wrześniu zeszłego roku na spotkaniu blogerek otrzymałam taki dzbanek do przetestowania. Moje zdanie o nim znajdziecie na blogu.
Po prawie roku użytkowania firma odpowiadając na moją opinię, że dzbanek jest trochę za mały dla 2 osób pijących dużo wody, zaproponowała inny dzbanek, z którego jestem w 100% zadowolona. Szersze porównanie niżej :)


Z opinią na temat dzbanka Omega czekałam miesiąc, żeby zobaczyć czy dioda działa. Wczoraj zaświeciła na czerwono i świeci za każdym razem kiedy będzie się coś robić w pobliżu. Na pewno nie przegapimy daty zmiany filtra nawet jeśli używamy dzbanka sporadycznie. Jest to nawet lepszy patent niż w dzbanku Brita! Kolejnym przemawiającym na "tak" aspektem jest to, że w dzbanku Brita kiedy zbiorniki wody nieprzefiltrowanej i przefiltrowanej są pełne nie możemy nalać do szklanki wody przefiltrowanej, bo przez wlew wylewa się też woda nieprzefiltrowana. Niestety trzeba też o tym pamiętać przy używaniu dzbanka Dafi Atri, ale już w Omedze ten problem nie występuje. Naprawdę świetnie jest skonstruowany. Zdecydowanie bardziej podoba mi się też design dzbanka Omega w porównaniu do Brity czy Atri. Firma się postarała.

DAFI OMEGA

BRITA MARELLA


Filtry są stosunkowo tanie, Krótka matematyka:
Zakładając, że 1,5 l woda kosztuje 1,80 zł, to 200 litrów kosztuje 240 zł. W tej cenie mamy dzbanek i 8-11 filtrów (koszt jednego to około 15-20 zł), a każdy z filtrów to dodatkowe 200 l czystej wody. Nie da się zaprzeczyć, że jest to BARDZO opłacalne.

Jeśli ktoś ma nadal obiekcje i nie przekonują go aspekty prozdrowotne i EKOLOGICZNE, to mam 2 sposoby na dodatnie smaku wodzie bez zaburzenia jej właściwości
1. sok z cytryny - latem świetnie orzeźwia, zimą z dodatkiem plasterka imbiru rozgrzewa (super na ciepło z miodem!)
2. soki naturalne z owoców - wystarczy łyżeczka soku, żeby woda wydawała się smaczniejsza

"A co ja zwierzak jestem żeby wodę pić?"
W zeszłym roku usłyszałam to pytanie z ust drugiej połówki. Dzisiaj pije wodę razem ze mną. I to ze smakiem!

Jeśli ktoś będzie chciał mi wmówić, że woda z kranu jest smaczna, to zapraszam serdecznie do mojego mieszkania. Z chęcią poczęstuję szklanką wody z kranu i taką przefiltrowaną.
Druga sprawa - filtry zmniejszają twardość wody, ale nie usuwają całkowicie wapnia i magnezu (czyli substancji dla nas korzystnych). Usuwane jest tylko tyle, żeby nie było problemów z nalotem w czajniku.
Trzecia sprawa - mimo otrzymania dzbanka za darmo, nie wpłynęło to na moją opinię. Sama bym go kupiła jako prezent na urodziny, ale propozycję otrzymania dostałam przed terminem :) No i lubię się z Wami dzielić moimi hitami, a ten do nich należy :)
Mam nadzieję, że firma wprowadzi jeszcze jeden rodzaj produktu, który wielu z nas przydałby się na co dzień lub w podróży ;) Jeśli wprowadzi, na pewno nie omieszkam Was o tym powiadomić :)

A Wy korzystacie z dzbanków lub filtrów Dafi?

11 komentarzy:

  1. Dzbanka nie mam (miałam, z tego samego spotkania na którym się widziałyśmy ;)) ale oddałam. Za to Bobble Bottle jest ze mną wszędzie. I używam aplikacji Hydro. Właściwie tylko dzięki niej zaczęłam w końcu pić tyle ile powinnam. I więcej :D Według obliczeń też powinnam pić 2.2, ale Hydro liczy też zupy i oczywiście herbatę itd, więc czasem mam wyraźnie ponad 3 litry. Wcześniej potrafiłam wypić rano szklankę wody albo pół kubka herbaty i później nic do końca dnia. Dziesięć razy za mało. Od zawsze. Nikt mnie nie pilnował kiedy byłam młodsza, później myślałam że picie dwóch litrów dziennie to kolejna pusta moda. A jednak odkąd piję więcej czuję się lepiej. Wyglądam też lepiej. I organizm szybko się przestawił, w mniej niż tydzień. Też nie biegam do toalety ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zastanawiam się nad filtrami. Tylko ciągle nie mogę się zdecydować. Myślę o dzbanku i o butelkach z filtrem. Najczęściej wode pije poza domem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety piję zdecydowanie za mało wody. Kiedy byłam na pielgrzymce piłam bez przerwy, bo sytuacja tego wymagała i przez pewien czas miałam nawet nawyk ciągłego picia wody, ale się do oduczyłam. Chyba powinnam ściągnąć sobie tą aplikację Hydro ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba musze kupic cos takiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzbanków Dafi używam od 3 lat. Odkąd filtruję wodę, nie wydaję pieniędzy na wodę butelkową. Dodatkowo herbata, kawa jest dużo smaczniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zdecydowaną przeciwniczką filtrowania wody, bez sensu się pozbywać minerałów. A woda z kranu jest super <3 w pełni popieram akcję "Pij wodę z kranu" (mają stronę na fb jakby co :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!

      U mnie przez lata się używało Brity, ale oszczędnie zrezygnowaliśmy i z zadowoleniem pijemy wodę z kranu. Z tego co gdzieś kiedyś wyczytałam, to zbyt długie używanie filtra powoduje tworzenie w nim pleśni lub grzybów (nie pamiętam dokładnie)...

      Usuń
    2. Najwyraźniej macie dziewczyny szczęście do mieszkania w miejscu, które ma dobrą wodę. U mnie w mieście przez długi czas trzeba było brać wodę ze specjalnych kranów miejskich bo ta w mieszkaniach nawet po przegotowaniu nie nadawała się do zrobienia herbaty czy zupy. Także radośnie popierać można, jak się ma w kranie wodę, która nie jest pomarańczowa i badania nie wykazują, że nawet kąpać się w niej nie powinno ;)

      Usuń
  7. Rano wypijam herbatę, w pracy 2 kubki kawy i wieczorem ponownie 1-2 kubki herbaty. Zdecydowanie powinnam pomyśleć o porządnym uzupełnianiu płynów.

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba musze zainwestować w taki dzbanek. butelke bobble chyba też kupie... musze pic wiecej, bo ostatnio bardzo zaniedbuje tą sprawę. woda z kranu nie nadaje sie do picia bez przegotowania a przegotowana niezbyt mi smakuje.. poza tym mam szajnik na prąd a to tez kosztuje

    OdpowiedzUsuń
  9. ostatnio piłam tak mało wody, że zaczęłam źle się czuć, postanowiłam to zmienić i też zastanawiam się nad kupnem dzbanka z filtrem ale uważam, że po przefiltrowaniu należałoby jeszcze tą wodę przegotować dla zabicia bakterii bo nasz kranówka nie jest przecież taka czysta ;) fajny post, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...